Wpis z mikrobloga

@vytah: zdaje sobie sprawę, dlatego też napisałem, że pisanie własnego parsera jest godne współczucia, ale samo używanie markdowna na czyimś parserze to nie jest rocket science :D
  • Odpowiedz
@GotoFinal: wiele powodów

1. Jest ich już napisane multum, po co pisać następny?
2. Ilość edge-casów jest ogromna co przekłada się na ogromną trudność obsłużenia ich, a jakby się jeszcze chciało przy tym utrzymać piękny kod, to wyzwanie jeszcze wzrasta. Wystarczy kuknąc na kod pandoca czy python-markdown (jedna z najlepiej pokrywających edge-case'y) żeby zobaczyć z czym się to wiąże.
3. Nawet w haskellu i pythonie które słyną z bycia dobrymi
  • Odpowiedz
@aseeon_: no to przynajmniej coś ciekawszego niż klepanie kolejnego serwisu co pobierane dane z bazy i zwraca ¯\_(ツ)_/¯
Ja musiałem sobie pisać coś ala parser markdowna bo był potrzebny do dość nietypowego zastosowania z masą dodatkowego syntaxu - np bez wsparcia obrazków, ale z wsparciem tekstu na który można najechać by zobaczyć inny tekst.
Bo gotowych w javie nie szło wygodnie rozbudować, a sporo była na twardo przygotowana pod HTML
  • Odpowiedz