Wpis z mikrobloga

@2ndEarlOfRochester: A lidl pewnie sobie tak wyliczył, że to im się bardziej opłaca. Ktoś chce coś kupić. Zastanawia się czy będzie pasować, bierze do domu. Nie jest idealnie, ale za tą cenę ok. Nie chce się odnosić i zwracać i lidl zarobił. Gdyby były przymierzalnie, to trzeba też wieszaki, inaczej to poustawiać, pilnować porządku itd. Właściciele tego sklepu sobie już przeanalizowali na czym najlepiej zarobią.
  • Odpowiedz
@pablo397: Gdzie Ty tam widzisz slipy cotton world i bladą dupę? To na pewno nie są slipy, a czy ma bladą dupę, nie widać. Kolejny raz dodajesz do swojej wypowiedzi kłamstwa tylko po to, żeby zebrać plusy. Gardzę Tobą typowy cebulaku.
  • Odpowiedz
@2ndEarlOfRochester Pamiętam dobrze te czasy kiedy chodziło się po ciuchy na ryneczek i się przymierzało na podkładce z kartonu za kotarą ( )


@LIPTOON: ta wszedzie błoto #!$%@?, a Ty na tym kwadracie z kartonu jak baletnica byleby skarpeta nie nadepnąć na otaczającą chlupę xD
Te kotary to tez czesto mocno umowne.
To byly czasy.
  • Odpowiedz
@pietrek_kogucik: jakieś trzy lata temu jak byłem na wakacjach w Chorwacji, byłem świadkiem jak jakiś starszy typ wszedł do sklepu wielkości Biedronki w samych majtkach. Chodził po sklepie i ubierał na siebie co mu się spodobało, znalazł sobie buty, spodnie, koszulkę i wyszedł ze sklepu jak gdyby nigdy nic
  • Odpowiedz
@Hasz5g: Nie ma szans. Mam w szafie dobre na mnie, ponad 10 letnie dżinsy z Reserved w rozmiarze 34, teraz ni #!$%@? nawet w 38 nie wejdę w tym sklepie. Co producent to inna rozmiarówka, w dzisiejszych czasach trzeba wszystko mierzyć...
  • Odpowiedz
@2ndEarlOfRochester: no dla konsumenta są w takim wypadku dwa wyjścia
1. kupować bez przymierzania, bo jest tanie
2. jednak nie tak tanie więc nie kupować wcale

już pomijam januszy i grażyny którzy próbują przymierzać gacie w odzieżówkach.
  • Odpowiedz