@tatwarm: Kto by pomyślał, że ten rekord zostanie tak szybko pobity? Już rekord Senny w latach 90-tych wydawał się nie do pobicia. Teraz jednak jest trochę łatwiej, bo jest więcej wyścigów w sezonie. Za czasów Senny to było 14-16 wyścigów. No i Senna nie jeździł w F1 tyle lat co Schumacher. Hamilton trafił do topowego zespołu już w swoim pierwszym sezonie, czyli miał już przewagę kilku lat nad Schumacherem, czy
@Kejran: Vettel też był hodowany, ale nawet będąc hodowanym nie zdobędziesz czterech mistrzostw świata. @some_ONE: Szczególnie w GP Monako XDD Masz dwóch kierowców - jeden jest niby dzieciakiem wychowanym we współpracy z Mercedesem, ale liderem mistrzostw świata, a drugi to sfrustrowany dwukrotny obrońca tytułu - ten drugi gra nieczysto (GP Węgier), i grozi ci uber skandalem jak nie zaczniesz go faworyzować. Haczyk polega na tym, że jesteś Ronem
@fordern: Z tego co wiem to na Węgrzech to Hamilton najpierw nie przepuścił Alonso.
A tego, ze Hamilton od początku był faworyzowany nawet przez FIA ukryć się nie da. Pamiętam jak raz w deszczowym wyścigu Hamilton wypadł z trasy i dźwig pod niego podjechał żeby Hamiltonek mógł jechać dalej xD Co lepsze chwilę wcześniej wypadł inny kierowca, ale jakoś nikt go na trasę nie postawił.
@some_ONE: Nurburg 2007. Hamilton jako jedyny nie zgasił silnika po wylocie w żwirek ( ͡°͜ʖ͡°) Zdecydowanie Charlie Whiting jako dyrektor wyścigu poleciał do kierowcy dźwigu przed startem, żeby wyciągnął tylko Hamiltona jeżeli wpadnie w ten konkretny żwirek, a resztę oczywiście olał.
A na linii Hamilton - Alonso iskrzyło właśnie od GP Monako, gdzie Hamiltona poskramiał zespół (całkiem słusznie, bo walka świeżaka z temperamentnym Alonso
źródło: comment_RR8hK2tmqOKPAdbAE7tKEshJvPvZiJRj.jpg
PobierzW pierwszym sezonie od razu trafił do zespołu z aspiracjami mistrzowskimi i był w nim faworyzowany.
@some_ONE: Szczególnie w GP Monako XDD Masz dwóch kierowców - jeden jest niby dzieciakiem wychowanym we współpracy z Mercedesem, ale liderem mistrzostw świata, a drugi to sfrustrowany dwukrotny obrońca tytułu - ten drugi gra nieczysto (GP Węgier), i grozi ci uber skandalem jak nie zaczniesz go faworyzować. Haczyk polega na tym, że jesteś Ronem
A tego, ze Hamilton od początku był faworyzowany nawet przez FIA ukryć się nie da. Pamiętam jak raz w deszczowym wyścigu Hamilton wypadł z trasy i dźwig pod niego podjechał żeby Hamiltonek mógł jechać dalej xD Co lepsze chwilę wcześniej wypadł inny kierowca, ale jakoś nikt go na trasę nie postawił.
A na linii Hamilton - Alonso iskrzyło właśnie od GP Monako, gdzie Hamiltona poskramiał zespół (całkiem słusznie, bo walka świeżaka z temperamentnym Alonso