Wpis z mikrobloga

@Generalissimus: Przychodzi żółw do restauracji i mówi: poproszę szklankę wody.
Kelner mu podał.
Żółw wychodzi, po czym wraca i znowu mówi: proszę szklankę wody.
Kelner za kolejnym razem już nieco zirytowany podaje mu wodę, po chwili żółw znowu wraca i prosi o szklankę wody.
Kelner w końcu pyta na co panu tyle wody?
A żółw na to: my tu gadu gadu a mi sie tam chałupa pali.