Wpis z mikrobloga

  • 0
@slvk Jest coś niezwykłego w takim klimacie - straszne i zarazem interesujące. Bardzo działa na wyobraźnię. Z obrazem Beksinskiego miałem styczność przypadkowo jakieś 5 lat temu na 4chanie, nawet nie wiedziałem, że to jego był. Później znowu trafiłem na jego twórczość i dowiedziałem się, że to on. Do dzisiaj pamiętam jaką miałem satysfakcję oglądając jego dzieła. Nie uważam też żeby był jakiś wielki hype na niego (przynajmniej pośród moich znajomych). Czytając
  • Odpowiedz
@Medulla: wiesz co, też nie widziałem jakiejś modnej fazy na niego, ale mimo to wielu ludzi, z którymi miałem styczność jaranie się jego twórczością właśnie tak odbiera. a tymczasem jest tak jak mówisz. to strasznie pobudza wyobraźnię, czasem nawet może powodować (w połączeniu z dziwną muzyką) dziwny niepokój, ale taki niesamowicie interesujący (przynajmniej u mnie tak bywało). że z jednej strony nie do końca fajne to uczucie, ale jest "ciekawe"
  • Odpowiedz
@Medulla: łatwiej byłoby kogoś podpalić i zrobić mu zdjęcie, w jakimś fotoszopie zmniejszyć nasycenie barw i d-----ć czarne tło :D
  • Odpowiedz
@AdireQ: kek, nigdy bym nie powiedział, że Giger ma podobne dzieła do Beksińskiego, albo na odwrót. to są 2 kompletnie różne światy. jedyne, co ich tak naprawdę łączy to fakt, że jakbym pokazał prace obu artystów swojej babci to by powiedziała, że p------e te obrazki
  • Odpowiedz