Wpis z mikrobloga

Zermatt na pierwszym planie. Miasteczko bez samochodów. Możesz dojechać pociągiem, specjalną taksówką lub helikopterem.
  • Odpowiedz
@esce: Spokojnie - i tak wygląda jak zakopane. Komercja i japończycy.
A pole namiotowe dla wspinaczy było gdzieś koło dworca z jednej strony i lakierni proszkowej z drugiej..
  • Odpowiedz