Wpis z mikrobloga

@HHHHHH: Loża masońska to akurat w USA element krajobrazu bardzo zwyczajny i powszechny. Każda nieco większa mieścina będzie przynajmniej jedną miała. I stoi to sobie spokojnie np. między stacją benzynową a Burger Kingiem. A prawie każdy uniwerek ma zamkniętą quasi-masońską korporację studencką, której członkowie mają specjalne stroje i sygnety i obrzędy. Cóż, co kraj to obyczaj ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nic dziwnego w sumie, biorąc pod uwagę