Wpis z mikrobloga

@BarekMelka: Obstawiam, że duże znaczenie miały w nim długość urlopów macierzyńskich, wysokość świadczeń socjalnych na dzieci, może też liczba zwolnień po powrotach z macierzyńskiego, dostępność bezpłatnych/tanich placówek opiekuńczych itp. Ale to tylko strzał, wydaje mi się - logiczny.
  • Odpowiedz
wiadomo, lewacki ranking.


@Kamill: wiadomo. jestem pewien, że lewacy nie wzięli pod uwagę ilość lekcji religii w przedszkolu/szkole co odciąża matkę w wychowaniu religijnym

  • Odpowiedz
@Kamill: @Dramir: Nie no, chodzi mi o to, że dla wielu konserwatystów tradycyjna rodzina to taka, w której matka nie pracuje. Z kolei w tym rankingu mogło być wzięte pod uwagę coś wręcz przeciwnego, tj. ułatwienia w pracy. Tak jak Dramir obstawia, czyli urlopy macierzyńskie i placówki opiekuńcze.
  • Odpowiedz
@Dramir: A jakim kryterium zmierzyć taką sytuację? Jedyne co można zmierzyć to wartości liczbowe: wysokość zasiłków, długości urlopów itp itd. Nie zmierzysz szczęścia i zadowolenia matek z bycia matkami - bo one nie wynikają z zasiłków, więc ranking owy jak każdy sondaż należy traktować z przymrużeniem oka.

Dodatkowo wniosek o lepsze sytuacji matek w lewackich krajach również jest na wyrost. Bo co z tego, że taka matka ma milion zasiłków,
  • Odpowiedz
@Roschach: Ten ranking mierzy tylko przybliżone jakość i komfort, jakie oferują matkom dane państwa. Można wieść dostatnie, komfortowe życie i być nieszczęśliwym - to oczywiste. Szczęścia ci państwo nie zagwarantuje.

Reszty szkoda komentować. Posiadanie męża to nie jest żaden warunek konieczny do stworzenia dobrze funkcjonującego domu. A pozostałych urojeń nie komentuję.
  • Odpowiedz