Aktywne Wpisy

hellfirehe +133
Jak hamować samochodem na śliskim?
TVN wrzucił rolkę gdzie instruktor mówi o podstawach hamowania z ABS: https://www.facebook.com/reel/1465679281646828/
Omawia ten podstawowy błąd który robi z 80% kursantów na kusach doskonalenia jazdy - czyli za słabo cisną hamulec, który przy potrzebie awaryjnego hamowania należy cisnąć z całej siły (tak!).
I oczywiście jest to dobra rada, bo to jest sposób na najszybsze możliwe zatrzymanie samochodu z ABS w każdych warunkach - cisnąć hamulec z całej siły (nawet dużo
TVN wrzucił rolkę gdzie instruktor mówi o podstawach hamowania z ABS: https://www.facebook.com/reel/1465679281646828/
Omawia ten podstawowy błąd który robi z 80% kursantów na kusach doskonalenia jazdy - czyli za słabo cisną hamulec, który przy potrzebie awaryjnego hamowania należy cisnąć z całej siły (tak!).
I oczywiście jest to dobra rada, bo to jest sposób na najszybsze możliwe zatrzymanie samochodu z ABS w każdych warunkach - cisnąć hamulec z całej siły (nawet dużo
źródło: image
Pobierz

damianooo8 +247
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





https://e-plyny.pl/Svoemesto-Kayfun-V4
co
To jest tank do robienia własnych grzałek (RTA). Tak więc tutaj kupujesz raz i grzałka kosztuje poniżej 50 groszy. Teraz to sobie porównaj ile razy wymieniasz grzałki na gotowcach i policz co wychodzi lepiej :) Do tego chmura i smak na ogromny plus.
Sam się przesiadłem z Nautilusa Mini na Kayfuna 4 (klon za 100 zł z edymu). I jestem mega zadowolony. Grzałkę ukręciłem w 5 minut :) Smak, chmura i kop o wiele większe niż na nautilusie (przez co musiałem zejść z mocą z 6mg do 3mg) Do tego jedyne co robię to wymieniam watę raz na ~7 dni. Przy nautilusie zużywałem 3-4 grzałki miesięcznie (30-40 zł).
Przeszedłem na e-p głównie ze względu na koszta (aczkolwiek analogi mi już zaczynały śmierdzieć max ale nie umiałem przestać). I w tym momencie miesięczny koszt vapowania to 36 zł (240 ml lq) + jakieś 2-3 zł za grzałki :D Sporawa różnica względem 390 zł, które szło na analogi.
Ostatnio zapaliłem Marlboro - nie wracam do analogów.