Wpis z mikrobloga

via Android
  • 3
@Patres: pozytywnie ale bez szalu, ladnie zaplanowany koncert, ale bylo piosenki za piosenka caly czas ale tez pojedynek na perkusje, solo na basie i perkusji jednoczesnie, akustyczny wystep Briana i nawet Taylor zaspiewal piosenke. Lambert spiewal dobrze i dawal energii, mial tez fajny kontakt z publika. Concert trwal 2.5h. Nie zagrali don't stop me now :(
  • Odpowiedz
@Brydzo: ! #feels - pamiętam, jak kiedyś ojciec w każdy niedzielny poranek otwierał wszystkie okna i włączał na cały regulator "Made in heaven" budząc nas i sąsiadów. Wychowałam się m.in. na muzyce Freddie'go i jestem za to rodzicom wdzięczna.
Freddie na jednym z koncertów włożył koronę, to samo zrobił Lambert, zupełnie niepotrzebnie, bo król był i jest tylko jeden. Pojedynek z synem na perkusje był świetny! Ten koncert
  • Odpowiedz