Wpis z mikrobloga

Odnośnie tego: https://www.facebook.com/adw.jacekwilk/posts/781247955280851

1. Manipulacja nr 1.


Oczywiście, dobrze pamiętam. Komisja skrutacyjna liczyła głosy, a przewodniczący Korwin-Mikke przeprowadzał w tym czasie pozostałe głosowania, przy czym za obowiązujące przyjmował tylko te ze "znaczącą większością", by pozostałe powtórzyć już po powrocie komisji.

Linia betonu jest taka, że Komisja zgodnie stwierdza, że nie była obecna na sali podczas tych głosowań. Ja tylko zaznaczę, że wszystkie głosowania, w której ta obecność miałaby znaczenie, powtórzono później z nimi na sali.


2. Manipulacja nr 2.


Ogłoszono, że kolega Oziębło otrzymał absolutorium. Kwestia ta rozbijała się o to, czy należy głosy wstrzymujące/nieważne sumować do bazy, od której liczy się potrzebne 2/3 czy ich nie sumować. Jako że sprawę tę mógł rozstrzygnąć tylko SN, przewodniczący zadecydował o tym, że Konwent wpisze do protokołu opcję nie sumowania i ogłosił, że kolega Oziębło absolutorium dostał.

Co do kwestii absolutorium dla kolegi Oleszczaka sprawa znów miała się rozbić o to, czy dokumenty podwyższające próg absolutorium z 1/2 do 2/3 zostały złożone w sposób poprawny.


3. Manipulacja 3.


Warto zaznaczyć, że zarówno Komisja Skrutacyjna, jak i Sąd Naczelny składają się w dużej mierze z osób ze środowiska Konwentyklu, które ten Konwent najzwyczajniej w świecie przegrało, więc naturalnie - ogłosiło nieważność.

Głównym argumentem zaś było to, że stara RG, (która w większośći nie dostała absolutorium) nie dotrzymała obowiązku Statutowego i nie wydała uchwały stwierdzającej konieczność odbycia się Konwentu przez delegatów.


Wychodzi na to, że ludzie z Konwentyklu złożyli wniosek o unieważnienie Konwentu na podstawie własnego celowego nie dotrzymania Statutu, a Sąd Naczelny w składzie 3 członków Konwentyklu im po koleżeńsku ten wniosek uznał.


4. Manipulacja 4.


Pretensje do Pana o działanie przeciwko Prezesowi JKMowi wysunięto nie tylko na podstawie zawiadomienia do prokuratury, w którym swoją drogą wyraźnie napisano:

"Prezes Janusz Korwin-Mikke jest w sposób oczywisty osobiście zainteresowany w finalizacji skutków swoich czynów przestępczych, tzn. w uzyskaniu oczekiwanego przez siebie orzeczenia Sąd Okręgowego. (...) Mając na względzie powyższe stanowczo żądam ścigania i ukarania sprawców - Janusza Korwin-Mikke oraz współdziałającą z nim Annę Karbowską."


co dowodzi, że kłamie Pan pisząc, że pismo ma na celu znalezienie jakichś sprawców podsunięcia dokumentów - bo nie o tym zawiadamia.


Pretensje wysunięto na podstawie korespondencji z Radą Główną, w której wołał Pan, że "sytuacja najwyraźniej dojrzała do zmiany Prezesa" i przyznawał rację koledze Boroniowi, który złożył wniosek o rozszerzenie porządku obrad RG o złożenie wniosku do Konwentyklu o zmianę Prezesa.


BOŻE CHROŃ KRÓLA przed takimi cynicznymi kłamcami jak Pan Wilk.


Proszę mi wierzyć, jeśli decyduje się Pan na publiczne "sprostowania", w których wykrzywia Pan i czaruje rzeczywistość, zmusza Pan mnie do publicznego prostowania tych "sprostowań" już zupełnie bez poszanowania dla Pańskiej prywatności i tajności korespondencji.


#wbc #2zdrajcy
  • 1
  • Odpowiedz