Miś otworzył sklep wielobranżowy. Można w nim znaleźć wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywiście pierwszej jakości). Pewnego razu do sklepu przychodzi zajączek i pyta:

- Czy są zgnite marchewki?

Na to miś:

- W tym sklepie jest tylko świeży towar, nie ma nic starego, ani zgniłego.

Zając poszedł. Jednak następnego dnia przychodzi znów i pyta:

- Czy są zgnite marchewki?

Miś się wkurzył opieprzył zajączka i wywalił ze sklepu. Jednak myśli sobie:
@Coletti1899:

Przychodzi zajączek do sklepu i pyta

-Jest marchewka?

-Nie ma - odpowiada sprzedawca

Następnego dnia królik znowu pyta:

-Jest marchewka?

-Nie ma

Następnego dnia królik pyta

-Jest marchewka?

Jeśli jeszcze raz spytasz o marchewkę to ci gwoźdźmi uszy do stołu przybije - krzyczy rozzłoszczony sprzedawca Następnego dnia przychodzi królik i pyta

- Są gwoździe?

- Nie ma

- A jest marchewka??