Od następnej niedzieli po raz kolejny wchodzi dziurawy zakaz handlu, który wciąż da się obejść a ja mam kolejne obawy.
No bo co z tego, że sklepy będą w jakiś sposób legalnie otwarte, skoro w każdej chwili można rozkazać policjantom terroryzowanie obsługi sklepu, tak jak to miało miejsce w zeszłym roku? Bezprawne nakładanie kilkudziesięciu tysięcy złotych kar, legitymowanie wszystkich klientów, uniemożliwianie im zrobienia zakupów, nasyłanie wszystkich możliwych służb od skarbówki po straż