Co to #!$%@?! Kupiłem sobie zapas wódeczki żeby stała sobie w lodówce i jak mnie najdzie ochota albo gość niespodziewany się trafi to poczęstuję. Bo lubię tak mieć na podorędziu małpeczki, żeby sąsiad jeden z drugim wiedział, że mnie stać. No i wygodnie. Małpeczkę weźmiesz na raz, a nie że od razu pół litra, siadać, przepijać, przekąszać, kieliszki myć.
A tu mi mówią, że trzeba oddać do Żabki ( ͡° ʖ
Pobierz
źródło: comment_QpLBl7mECTvEz4PpN0cNGYVly7HKNRW8.jpg
Wiecie co się stało? Pojechałem sobie do koleżanki, wszystko fajnie, wychodząc zostawiłem okulary, uciekł mi ostatni autobus pod sam dom, poszedłem na inny przystanek, przegapiłem najbliższy przystanek przez co pojechałem na koniec linii i zawróciłem, potem wysiadłem koło żabki, chciałem kupić hot doga, patrze, A TU K**** PORTFELA NIE MA! Dzwonię po wszystkich współlokatorkach ze stancji, ich nie ma w domu, pada mi telefon, idę na chatę, a ten mały czarny gnojek
Żabka mnie chciała oszukać na 10gr. Tzn tradycyjne cena na półce była zaniżona i nieaktualna a pani ekspedientka oburzona że śmiem na ten temat dyskutować. Nie pierwszy raz taka sytuacja się w tej sieci wydarzyła ale przymykalem zwykle oko na to że na paragonie bywało kilka zł więcej niż na cenach na półkach. Dzisiaj przelała się czara goryczy. Pytanie brzmi, czy mogę to gdzieś zgłosić żeby jakaś inspekcja na zakupy się wybrała?
@Mawak: Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej.
Jeżeli "Twój" działa tak jak wielkopolski, to powodzenia ze zgłoszeniem czegoś tam ( ͡° ʖ̯ ͡°)