@fixie: problemem ASOSa jest całkowity brak poszanowania dla RiGCz - jeśli lubisz chodzić i masz #!$%@? na innych ludzi - to ASOS jest dla Ciebie idealnym miejscem :)
  • Odpowiedz
Mirki i mirabelki spod tagów #emigracja #anglia #uk #yorkshire #prawo #pracbaza #praca, znacie sami lub może znacie kogoś kto orientuje się w temacie prawa pracy w Anglii?
Jestem zatrudniony przez agencję, wziąłem w tym miesiącu urlop, natomiast dziś dowiedziałem się w agencji, że dostanę wypłatę jedynie za około 1,5 dnia urlopu, ponieważ zaczął się nowy rok podatkowy
@Klofta: nieprawda. Wszystko zalezy od umowy. 3 warianty o jakich mi wiadomo:
1. Rok kalendarzowy jest rokiem urlopowym.
2. Rok urlopowym rusza w dniu podpisania umowy.
3. Custom rok w danej firmie
  • Odpowiedz
#emigrujzwykopem #emigracja #anglia #yorkshire

kochani, będę miał prawdopodobnie odłożone do końca następnego miesiąca 800 funtów, potrzebuję porad jak zacząć w yorkshire, jak skutecznie i szybko znaleźć pokój, czy może mogę liczyć na waszą pomoc w tej kwestii? jak sukcesywnie dorwać pracę? co muszę wiedzieć, chyba był jakiś tutorial od sorek, ale... zgubiłem go ;p

W KOŃCU UK <3 już moja noga w życiu nie
ludzie mnie zadziwiają... niesamowite, najlepiej nie być szczerym, nie mieć charakteru, być lalką z wosku... a żeby przypadkiem ich nie urazić
  • Odpowiedz
@peeq: Holmfirth, stamtąd na Holme Moss. Oczywista oczywistość - York. Jak będzie auto pod ręką, to całe Peak District, Whitby.
  • Odpowiedz
@fixie: lekki deszcz mi nie przeszkadza, gorzej z zimnym wiatrem :) ale fakt, ostatnio ładnie jest
@peeq: w Leeds sprawdź Armouries, konkret jest. Poza Leeds polecam zamek w Skipton, mały ale dobrze zachowany i dają na wejściu naprawdę fajny przewodnik który prowadzi cię po poszczególnych sekcjach zamku.
  • Odpowiedz
@Fryderyk94: właśnie przeszukałem sobie wykop trochę wcześniej i to widziałem... ręce opadają, cywilizacja #!$%@? :| sam o tym nie słyszałem wcześniej, ale to już wiem że odpada cała ta okolica. Nawet jakby nic nie robili, bo wiem, że można żyć obok siebie z ciapakami w miarę normalnie, ale mam dość oglądania grupek brudasów na każdym kroku.

Także szukam dalej, Leeds sobie też obczaje, chociaż nie powiem bliżej mi do takiego
  • Odpowiedz
@Turmstrasse: ja mam arkham horror :) ale narazie jestem niemobilny i dostepny tylko w piatki. moj rozowypasek tez by z checia pogral, ale mamy obecnie do lvlowania takiego malego człowieczka :) jednakże za jakiś czas - czemu nie :)
  • Odpowiedz
  • 0
Też jestem chętny! Mam kilka pozycji, więc zawsze w coś ciekawego się pogra! Będę pisał na PW wkrótce!
  • Odpowiedz
@Nobody: taki rower w UK kosztował by ~3 tys. funtów, robiąc go w Polsce zaoszczędziłem tysiaka (; Poważnie się zastanawiam nad zamianą hamulców w klamkach.
@zpord: Briko Shot Evoluzione
  • Odpowiedz
Planuję wyjazd do #yorkshire przez @sorek początkiem maja i z związku z tym mam 3 pytania:

1) Mam do wyboru albo lot z Krakowa do Leeds albo z Katowic do Doncaster. Ten z Krakowa bardziej mi pasuje, bo lotnisko jest bliżej a na miejscu byłbym koło południa, a na drugim lotnisku koło 22.

Pytania - jak wygląda dojazd z tych lotnisk na miejsce? Będzie to bardzo skomplikowane? Moja orientacja w terenie genialna nie jest więc jakby ktoś podpowiedział to by było spoko ( ͡° ͜
@Panczenisci: Solidarność bo ktoś jest Polakiem? Siedziałem parę miesięcy w Niemczech, Holandii a teraz we Francji i stwierdzam, że Polak dla Polaka to najgorszy #!$%@? ever.

Jak ktoś jest debilem to jego sprawa i niech robi nawet za piątkę na godzinę. Szanuję sorka, że w ogóle pomaga a jak komuś nie pasuje to przecież nikt nikogo nie zmusza.
  • Odpowiedz
@shinigami26: Z tego co mi opoowiadano to rekrutacja wyglada jak na team leadera albo wyzej a nie pracownika magazynu :P

Trzeba pokazywac zainteresowanie, duzo pytac w trakcie tej pierwszej czesci i MOZE zaprosza Cie na nastepna czesc (o ile mi wiadomo to jest 4etapowa, ale moge sie mylic)
  • Odpowiedz
813 196 - 133 = 813 063

Od 10 dni jestem w UK i tylko przez dwa padało. Mówili, że pogoda jest tu straszna. Albo kłamali, albo to jakaś anomalia. Drugi raz po #peakdistrict i znowu tak pięknie, że słów brakuje. W planie było przejechanie całej Mortimer Road w kierunku TdF, a dalej Winnats Pass i Mam Tor.
Mortimer jest drogą przekapitalną, niezbyt szeroką, z tak samo kapitalnymi widokami jak koszmarna jest jej nawierzchnia, ale przede wszystkim jest w ciul trudna. Raz 15% do góry, raz 25% w dół, by potem znowu do góry 18%. I tak przez kilkanaście kilometrów, góra, dół, raz bardziej, raz mniej, bez płaskich odcinków. Z prawej strony wrzosowiska, z lewej jeziora w dolinach i dużo owieczek.
Dalej kierunek na Hope, mijając piękny zbiornik Ladybower, przy którym zatrzymałem się w drodze powrotnej. Priorytetem był Winnats Pass (polecam wygóglować zdjęcia!). Wcześniej jednak wpadł kofibrejk, bo i trzeba było się podładować przed najtrudniejszym kilometrem w życiu. Winnats jakoś tyle sobie właśnie liczy. Jeszcze węższa droga poprowadzona w wąwozie tak urokliwym, że można by go podziwiać długimi godzinami. Już sam dojazd z miasteczka szybko wskakuje na 10%, im bliżej bramy wjazdowej tym stromiej. Poczekałem nieco aż ruch samochodowy nieco ustanie (bo to jedna z dróg Sheffield - Manchester) i ruszyłem. To jeden z tych podjazdów podczas którego w myślach padają ważne egzystencjalne pytania i pojawiają się absurdalne pomysły rzucenia szosy w #!$%@?. Teraz i już. 34/28 już dawno temu wrzucone, na liczniku ledwie 8-10 km/h, czasem i mniej. Za to nachylenie rośnie radośnie do 24%. Ledwo jadę, a i tak wyprzedam kilku innych śmiałków. Całość pokonałem 'na Contadora', nogi płoną. Wypłaszczenie to przyjemne 7-9%, mocny zakręt i kolejna wspinaczka do pokonania. Tym razem przełęcz na Mam Tor. Już bez problemów, bo i od tej strony brak trudności. Zjazd kręty, stromy na naście procent, nie znając drogi koniecznością jest hamowanie. Kiedyś trzeba będzie wrócić i przejechać oba odcinki w drugą stronę.
Wracając wstąpiłem na zbiorniki Ladybower i Derwent. Od 2008 roku wiele się nie zmieniło, wciąż jest pięknie, jak wszędzie w Peak District.
fixie - 813 196 - 133 = 813 063 

Od 10 dni jestem w UK i tylko przez dwa padało. M...

źródło: comment_em6u1ajcS8qv4U4y7UpfRLUElvZ7sP1l.jpg

Pobierz
@sorek: I my dziękujemy za zaproszenie i pewnie się jeszcze nie raz zjawimy, bo nic nie przebije @sorek życzącego nam o 11 rano "miłej nocy" ;)

A tak w ramach kacowej rozkminy o "Stulleys Inn", otwarciu "University of Stulleybridge" i "Stulley Technologies LTD" doszliśmy do wniosku, że kolejnym etapem będzie przemianowanie "Barnsley" na "Brandzley" ;)
  • Odpowiedz
833 046 - 82 = 832 964

Miało być dookoła Doncaster, ale w pewnym momencie ucieczka przed deszczem wymogła skręcenie na Rotherham i Sheffield. Po drodze wstąpiłem do dwóch sklepów Planet X i tak się jakoś stało, że za śmieszną cenę mam zanabyć karbonowe kółka Vision TC24 :D

Teraz nieco narzekania. Nawierzchnia dróg to koszmar, dziury, koleiny, jeszcze więcej dziur. W tym temacie są daleko za Polską, nie wspominając o Czechach. Nie da się po prostu jechać, bo w każdej chwili można wpaść w krater. Do tego ten ruch, dopiero na rowerze zauważa się przeogromną ilość samochodów i porąbaną sieć dróg, związaną z koszmarem urbanizacyjnym, w którym przoduje Sheffield. Za dużo tego wszystkiego i z ciężko jest znaleźć lokalną drogę z dobrą nawierzchnią, która przez kilka kilometrów nie będzie prowadziła przez jakieś osiedla.

Na
fixie - 833 046 - 82 = 832 964

Miało być dookoła Doncaster, ale w pewnym momencie ...

źródło: comment_gf9DJuaSue9iFoj4wRWVIo9FiXDlbVGS.jpg

Pobierz
@sorek: Jeżeli od 2007 roku nic się nie zmieniło, to nic szczególnego tam nie ma. Jakieś plansze informacyjne, w wieży jakieś pierdoły. Najciekawszy jest widok z wieży, bo można zobaczyć bardzo ładny, stary wiaduk kolejowy (podobny do tego w Penistone), który jest nieco ukryty.
  • Odpowiedz