Hej mir-mir-mir-mirreczki, naszła mnie chwila refleksji nad moją pierwszą rocznicą Pomocy™ Polakom, chcącym wyjechać na wyspy - a dokładniej, do #barnsley w #yorkshire aka Raju na ziemi ( ͡ ͜ʖ ͡)

Z tej okazji, przygotowałem liste rzeczy, które zauważyłem w sobie i w ludziach przyjezdnych, które przeszkadzają w rozwinięciu skrzydeł.

Bez zbędnych wstępów: lista 7 grzechów
@sorek: Fajnie to wszystko podsumowane jest, dobra robota :)
Co do języka to przypomniała mi się pewna sprawa; moja znajoma ma poziom angielskiego gdzieś w okolicach ziemniaka. Umie wyartykułować jakieś pojedyncze słowa, przez telefon to ona się już w ogóle z nikim nie dogada. Ale dziewczyna jest tak otwarta i uśmiechnięta, że miała z 5 razy więcej ofert pracy niż nasz znajomy który rzekomo ma poziom C2 z angielskiego. Ale
  • Odpowiedz
To tylko ja dopiszę moją złotą zasadę kierowania się pracą. Czasami po prostu nie mamy wyboru i musimy "łapać" cokolwiek ale jeżeli jednak uda się już ustać na nogach to warto się tym kierować.

Są 3 ważne aspekty:

+ możliwość rozwoju

  • Odpowiedz
@1357713: mieliby, tylko jak w końcówce udało im się zebrać 20 funtów z radości kupili kolejną flaszkę :)
a co do pokera, to kiedyś jakieś nasiadówki były w texas hold-em, ale chyba z tej ekipy wszyscy wrócili do polski
  • Odpowiedz
Ehh, no to decyzja o ponownej emigracji podjęta, już niedługo kierunek #barnsley ( ͡ ͜ʖ ͡). Tym razem jednak planuję pracować mniej niż poprzednio, tak by mieć czas na życie, wyjście gdzieś czy pozwiedzanie #yorkshire na co nie miałem czasu poprzednim razem.

Hej Mirki na #emigracja z #barnsley z #yorkshire

Jutro mam rozmowę o pracę w waszym mieście i muszę do Barnsley przyjechać. Będę jechał z #nottingham busem. Chociaż nie wiem czy w ogóle coś jeździ z Nottingham do Barnsley. Obczaję to dzisiaj na dworcu.

Nigdy nie byłem w tym mieście dlatego pytam rezydentów jak tam funkcjonuje komunikacja miejska? Potrzebuję się dostać na Dodworth, Whinby Road.

Jak
Pociag Barnsley - Notts w godzinach szczytu z powrotnym £31,40 poza 24,30, jak wyjezdzam z Barnsley 7:40 jestem na 9 na Notts Station. Bus chyba 3-4h jedzie, ceny nie znam. Mozesz obnizyc koszty dzielac podroz i robiac przesiadke w Sheffield. Cheers Pal ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mirki co się dziś #!$%@?ło :D
#uk jak wiadomo dawno już całe przeszło na islam i teraz wszędzie czarnuchy, araby, ciapaci i diabli wiedza co i kto jeszcze trzyma ten kraj za mordę :) Ale nie umiłowane przez Boga, istny raj, tak #!$%@? RAJ na ziemi, czyli #yorkshire .
No ale do rzeczy.
Razem z moją piękniejszą drugą połówką byliśmy dziś umówieni na oglądnięcie mieszkań w takim nitoblokunito_apartamentowcu, no krótko mówiąc #!$%@? wie co. Pogoda w kratkę - co 5 min pada, wiatr, słońce, pada, znowu pada i wieje. i tak stanęliśmy pod drzwiami, a tam dupa, znaczy pusto. Ale po dosłownie minucie podchodzi do nas jakiś randomowy autochton z pubu naprzeciwko i z pytaniem - "czy czekamy na Trevora?". No raczej nie, czekamy dalej. I mocujemy się z parasolem, który wiatr postanowił nam ot tak zwyczajnie pogiąć i popsuć. Po kolejnej minucie z pubu wychyla się kolejna zakazana morda i kiwa na nas cobyśmy weszli, bo "pewnie czekamy na Trevora, a jego jeszcze nie ma". No #!$%@?, może i faktycznie koleś z agencji ma na imię Trevor - nie wiem, nie pytałem. Po kolejnej minucie i złożeniu zamówienia na jakieś dziwne ale podchodzi do nas... Trevor. Poczciwy dziadek o wyrazie twarzy, jakby świeżo go zwolnili przedterminowo z dożywocia i wyjaśnia, że on jest w tym budynku konserwatorem, czy jak go tam zwał, no i jakby się nikt z agencji nie pojawił to on nam pokaże rzeczone mieszkania, no problem :).
Po kolejnych kilku minutach spędzonych na popijaniu piwka po d dom zajeżdża samochód, z którego wysiada jakaś paniusia i zaczyna mocować się z bramą na podwórko.Ja w tym momencie akurat dzwonię do agencji z pytaniem, gdzie u licha nasz oprowadzacz, bo piwo mi sie kończy i nie wiem czy brać następne. po 2 zdaniach doszedłem do wniosku, że paniusia mocująca się z bramą musi być z agencji. podchodzę i uprzejmie informuję, że jak zapomniała kluczy to ma je niejaki trevor - poczciwiec, który właśnie sączy piwko w pubie obok.
babka ucieszona, ja wracam się po pozostawionego różowego paska i w tym momencie wychodzi tak ona jak i Trevor. Mina nietęga, coś tam na widok tej babki powiedział pod nosem od #!$%@? czarnuchów, po czym... zamiast podejść i otworzyć bramę wyciągnął pilota i z drugiej strony ulicy nacisnął guzik do drzwi automatycznych. Jak tylko brama się otworzyła, schował się w #!$%@? do pubu i tyleśmy go widzieli :). Dosłownie. babka z agencji nie mogła znaleźć później kluczy i jakiegoś schowka więc usiłowała się do rzeczonego Trevora dodzwonić - gdy w końcu odebrał, to stwierdził, że klucze są w schowku i on nigdzie się nie wybiera, a schowek to niech ona sobie już sama znajdzie. I nara :). On się tam na miejscu póki ona jest
@lsh: mieszkam w #belgia, 2 tyg temu zmienilem prace, wpasowalem sie w koncu w towarzystwo dockersow w porcie. Praca dobrze platna, z "kolorowych" jest tylko jeden kubanczyk, reszta typowe zakazane belgijskie mordy. Od tygodnia przy lunchu jest tylko 1 temat - Uchodzcy i Pegida. Czuje sie w koncu dobrze na tej #emigracja ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Hej mirki. Ja wiem, że jest weekend - no ale przestańcie sobie racjonalizować i ruszcie swoje kupry! Jutro o 13:00 w Dewsbury #yorkshire blisko #leeds będzie marsz przeciw imigrantom.

Zbieram auto z Barnsley i okolic, będziesz nasz kolega @tomasz-maciejczuk się pojawi więc zrobimy sobie mała mirko defilade - porobimy transparenty a potem pojedziemy do sorka na impreze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Link do
@system_shock: wysylalem przed swietami 3 duze paczki z PL do UK i zaplacilem kolo £43. To idzie normalnym kurierem (w moim przypadku DPD), tyle ze sie zamawia przez tego brokera. Wyslane w czwartek, we wtorek byly na miejscu.
  • Odpowiedz
Siema Murki z #uk #barnsley #yorkshire mam dla was pracowy protip :)
Jak wam nie idzie z wysyłaniem CV, nie ma odpowiedzi i w ogóle nic nie wychodzi to olejcie to, bo chyba nie działa :)

Należy poszukać firm, zajmujących się tym, co chcielibyście robić i uderzać na partyzanta, bez umawiania się, bez dzwonienia, bez niczego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja w zeszłym tygodniu poszedłem w dwa miejsca, w obu zostałem należycie przyjęty i jak się okazało