Kończenie dnia o 00:00 jest niezgodne z naturalnym zegarem człowieka, nie mówiąc już o boskim prawie. Nowy dzień zaczyna się jak wschodzi słońce. Amen.
  • Odpowiedz
@venomik: Zależy od długości "parzenia". Po dwóch godzinach czyli minimalnym czasie jest bardzo delikatna. Później wiadomo, że robi się gorzka przez garbniki. Jeśli lubisz łagodną, nie parz dłużej niż 6 godzin, bo wtedy zaczyna robić się dosyć intensywnie gorzka. Ja lubię mocniejszą (nie mylić z przeparzeniem jak podczas gorącego parzenia) więc wsadzam na całą noc, a rano przecedzam fusy.
  • Odpowiedz
@venomik: Oczywiście po nocy nie robi się tak gorzka jak parzona gorącą wodą, bo tutaj nie może się przeparzyć, ale po ok. tych 6 godzinach zaczynam wyczuwać goryczkę. Daję dwie łyżki suszu na litr wody. Zrób kilka razy i znajdź swój ulubiony czas.
  • Odpowiedz