Uwielbiam to w ateistach atakujących wierzących:
"Kosmos stworzył się sam, nie potrzeba było do tego jakiegoś waszego wymyślonego Boga"

Też ateista do wierzącego: "To skąd się wziął Bóg?" "Kto stworzył Boga? Hehehe"

Ostatnio słyszałem taką rozmowę pomiędzy wierzącym a ateistą, gdy wierzący odpowiedział, że Bóg wziął się z niczego lub zawsze istniał to został wyśmiany choć druga strona już nie miała problemu twierdzić, że świat sam się stworzył lub istnieje od zawsze i
w.....m - Uwielbiam to w ateistach atakujących wierzących: 
"Kosmos stworzył się sam...

źródło: comment_1672746866ekfmigzIAC6NK8a9ZeoBoq.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I zaczynam to zauważać również w nauce, jak nauka czegoś nie umie udowodnić to zawsze jest to "osobliwość lub "nic"


@wakxam: Jak nauka czegoś nie umie udowodnić, to jest to "na razie nie wiemy, będziemy sprawę badać dalej". Czasem z dodanym "z aktualnej wiedzy wynikałoby że jest to X", gdzie X to mogą być różne rzeczy, nie tylko "osobliwość lub nic".

Wręcz jak z aktualnej wiedzy wychodzi osobliwość, to dla
  • Odpowiedz
Uwielbiam to w ateistach atakujących wierzących:


@wakxam: Przecież to się zaczęło dokładnie odwrotnie ( )

To wierzący twierdzili, że Wszechświat musiał być stworzony przez boga, bo nic nie może istnieć wiecznie albo powstać samoistnie. A na pytanie to skąd wziął się bóg mówili, że istnieje wiecznie i samoistnie ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz