Ateista nie wierzy w Boga tylko kieruje się nauką i nie ma nic w tym negatywnego, jednak nie chce mi się wierzyć, że ten świat nie ma stwórcy i znam ten argument "Nauka przeczy istnieniu Boga" tylko dla mnie ten "argument" nie ma żadnego sensu bo niby jak nauka przeczy istnieniu Boga? Nauka odkrywała rzeczy które cały czas istniały, gwiazdy, galaktyki, bakterie, wirusy czy skamieniałości zwierząt prehistorycznych! Nauka wysunęła teorię o Wielkim
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bo niby jak nauka przeczy istnieniu Boga?


@wakxam: To nie tak działa. Nauka nie przeczy istnieniu jakiegoś tam nieokreślonego boga. Nauka może jedynie odnosić się do określonych bogów, którym przypisuje się pewne konkretne cechy, i te cechysą bez sensu, bo są na przykład wymyślone na podstawie dawnej, ograniczonej wiedzy i wyobrażeń ludzi starożytnych.

Dlatego najlepszą formą ateizmu jest nie twierdzenie "boga nie ma", tylko "brak wystarczających argumentów, aby przekonać mnie
  • Odpowiedz