No i okazało się, że stoickim spokojem i kompetencjami można zgasić Woźnickiego. Pan Bobek nie dał się sprowokować, konsekwentnie mówił per „pan”, merytorycznie obalał wszystkie próby wzięcia go w kleszcze. Woźnicki próbował różnych metod, włącznie z prymitywnym straszeniem (żeby zablokować eksmisję Pan Bóg zrobi coś żonie Bobka) i chwytami pokroju „na jakiej podstawie prawnej”. Woźnickiemu zmiękła faja, jak na końcu odmówił odpowiedzi na 3 pytania, bo komornik nie mówił per „ksiądz”. I
Podoba mi się jak Misiek z rozmysłem szydzi z nazwiska swojego przyszłego krzywdziciela – bo, powiedzmy sobie uczciwie, Bobek nie brzmi jak Radziwiłł. Oczywiście powieka mu nie drgnie ale wszyscy wiemy, że podkreśla tego Bobka z dziką satysfakcją.
Oprócz tego panie Bobku, niech pan ma na uwadze, że osądzony Woźnicki porównał pana do dziwki, na pewien sposób.

#wroniecka9
@SKYFander: JASNA KURVVA I STU MILICJANTÓW!!! Ja myślałem, że to mit a to jednak legenda. Człowiek legenda! Był na już na hajłeju do piekła, ale jednak zjechał w ausgang Msza W Rycie Rzymskim.
Ciekawe czy Misiek w swoich rozważaniach przywróci cześć kserokopii. Tak swoją drogą to widać jakby jakiś top up energii dostał. Miejmy nadzieje, że zużyje ja jakoś efektywnie. Ku naszej radości.
Dzień przyjęć petentów przez komornika:
poniedziałek
godz. 8:00 – 12:00, 13:00 – 16:00

Niby Kapłan ma pójść zapytywac co robić.
Co prawda wszyscy się domyślamy jak ta rozmowa a raczej monolog o chodzących na piętach i zbrodni soboru się skończy.

Do 29.06 zostaje tylko jeden najbliższy poniedziałek.

Myślicie że pójdzie czy jednak poranna modlitwa do sw. Ambrożego w czasie dni mokrych po IV niedzieli i katecheza okaże się ważniejsza?
Bo że w
Obejrzałem na ostatnią paradę na sound off, żeby nie słyszeć tego zawodzenia. I stwierdzam, że takiej dawki absurdu nie oglądałem od czasów wycieczek Knura w swoim prajmie. Łysy połączony z bazą przez kable w uchu, z parasolem łazi po jakichś korytarzach. Czcigodna panienka w czarnym welonie śmieci odpadami organicznymi. A Misiek ze złotym kijkiem w fikuśnej kreacji, po tym depcze. Jego bodygard trzyma nad nim wspomniany parasol. Nie ma słońca, ani nie
Jak on ich ciśnie, że mają klęczeć z nim pod drzwiami kościoła 12:00-15:00. "Ty byś chciał przerwę zrobić, wody się napić, a jezus z krzyża nie mógł zejść!". Mamy koniec czerwca. Klęczenie w pełnym słońcu 3 godziny skończy się u któregoś z ććigodnych udarem cieplnym, będą padać, a pan xionc nie pozwoli pomoc, bo są sprawy ważne i ważniejsze . Ale dzisiaj mocne kazanie, o zasadności wypraw krzyżowych i że trzeba je
Słuchaj Woźnicki! Posłuchajcie "Ććigodni"! Chcecie szturmem zdobywać kościoły? W jakiej sile i ile? Wpadnijcie do naszej parafii. Zacznijcie odbijać. Ostrzegam! Nie grożę! Ostrzegam! Zaznaczam! ostrzegam!. Dostaniecie taki #!$%@?, że rodzone matki, jeżeli jeszcze żyją, was nie poznają. Woźnicki - wyluzuj bratku. A ty, jaki tam Zygartowski, miszczu starej ewangelizacji - do żony i dzieci
#wroniecka9