od 17 marca spadek proporcji nierozwiązanych przypadków jest zadziwiająco bardzo liniowy (mniej więcej stały ubytek w sile przyrostu krzywej zachorowań) - troszkę podejrzane są te oficjalne statystyki rządowe - za 2 tygodnie zobaczymy czy dla Hiszpanii będzie się to podobnie kształtować, mogłoby to wtedy oznaczać jakieś określone zjawisko społeczne z tym związane (np. siłę skuteczności wprowadzenia określonych zasad dystansu społecznego);
wciąż niepokojąco wysoko utrzymuje się bieżący wskaźnik śmiertelności - za tym prawdopodobnie
  • Odpowiedz
Rozmawiałem ze znajomym Włochem o sytuacji tam, i co do osób zmarłych podał mi informacje o której mało osób do tej pory mówiło.

Mianowicie na północy Włoch jest duże zanieczyszczenie powietrza, smog itp, to sprawia że płuca i tak nie mają lekko. W sumie to niegłupie

#wlochy #koronawirus
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

We Włoszech dzienna liczba nowych zakażeń spadła poniżej 4000 osób po raz pierwszy od 21 dni ( ͡° ͜ʖ ͡°) Widać światełko w tunelu. Dzisiejsza liczba nowych zakażeń, czy dokładnie 3599 osób, to już prawie 50% mniej niż w szczytowym dniu 21 marca, kiedy zdiagnozowano ponad 6500 zakażeń.

W Hiszpanii jest podobnie, dzisiaj wykryto 5029 nowych przypadków, co jest najniższą liczbą od 16 dni. Tam w szczycie, czyli
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@broker: Liczba zgonów nie dziwi. Jest pochodną liczby zakażeń sprzed dwóch tygodni. Ludzie nie umierają przecież od razu po zakażeniu. Choroba się musi rozwinąć żeby zagrozić zdrowiu pacjenta. W kontekście otwierania zamkniętych przez wirusa gospodarek największe znaczenie ma liczba dziennych zakażeń bo to ona pokazuje czy wirus nadal się rozprzestrzenia.
  • Odpowiedz