Wiele osób uważa Wisłę Kraków za klub który był wspierany przez władze PRL-u... I słusznie.
Żeby to zrozumieć trzeba znać kontekst i historię. Zacznijmy od tego, że reorganizacja klubów sportowych na wzór radziecki zaczęła się w Polsce w 1949, nie zaraz po wojnie jak usilnie stara się to wmówić @Havanamananama zaliczając jeden tytuł dla Cracovii do "Tabela po odjęciu tytułów zdobywanych w latach 1946-1989". 49-89 to po pierwsze chłopcze.

Że kontekst jest
@fullversion: Równie dobrze mogę Ci zadać pytanie ile mistrzostw w piłce ręcznej kobiet zdobyła Cracovia za czasu PRL, ale to nie ma sensu. Myślisz, że robisz dobrą robotę, a tak na prawde jedynie udowadniasz obraz typowego zakompleksionego fana Cracovii, który bardziej nienawidzi Wisłę niż kocha własny klub. Z resztą wystarczy się przejść na jakikolwiek mecz Cracovii by o tym wiedzieć. Doping anty Wisła przeważa niemal w każdym meczu nawet pomimo braku
@Fytyny93: tak, mam kompleksy, bo obnażam waszą głupotę i hipokryzje. Próby wybielania i uznawanie swojej wyższości poprzez pryzmat tytułów zdobytych za czasów telefoniki.
Największe kompleksy muszą mieć więc rodziny ofiar komunizmu i PRL-u, krzycząc precz z komuną. Jesteście antypolskim klubem z bandą debili na trybunach, którzy przyszli tu tylko ze względu na sukcesy i będą pierdzielić bzdury o waszej wyższości. Gdyby nie komuna to byście grali teraz po niższych ligach jak
@Fytyny93: czy t. czerwiński i miętta mikołajewicz byli w zeszłym roku w zarządzie? TS-u i SA?

Czerwiński: Pracownik polskiej służby zagranicznej, m.in. jako sekretarz ambasady w Moskwie (podczas stanu wojennego), członek personelu ambasad w Kuala Lumpur i Brukseli, konsul generalny w Chicago (1988-1990).

Cztery dni przed rozpoczęciem rozmów przy „okrągłym stole”, 2 lutego 1989 roku, „Towarzysz Czerwiński” (jak został określony autor tajnego raportu) donosi z Konsulatu PRL w Chicago do warszawskiej
@Blehndzior: Może to i dla nas dobrze. Trenerzy w ekstraklasie wytrzymują zazwyczaj maksymalnie 2 lata. Jak bardzo nie bylibyśmy zadowoleni z obecnej pracy Stolarczyka to z bardzo dużym prawdopodobieństwem można założyć, że w ciągu najbliższego roku, dwóch Wisła wpadnie w mały dołek, a on straci posadę. Wtedy będzie można myśleć poważnie o już doświadczonym w ekstraklasie Sobolewskim. Powodzenia.