#wigilia #swieta Pamietam jak nabralem sie na ten scam, ze zwierzeta w wigilie mowia ludzkim glosem, jaki czulem zawod jak nikt z doroslych o 12 w nocy nie chcial isc ze mna do zwierzat jak bylem u babci na swieta. Najgorsze uczucie
To już siódme, albo ósme święta spędzone samotnie gdzieś w podróży. W tym roku to jest pustynia w Afryce. Kiedyś Czarnobyl, Kambodża, innym razem izba wytrzeźwień. Różnie to było. Chciałbym skipnąć ten dzień, przewinąć jak taśmę, tak by go nie było. Nie da się przed tym uciec, choćbym wyjechał i na Marsa.
Życzę Wam wszystkim, Mirkom i Mirabelkom wszystkiego dobrego w te święta, rodzinnej atmosfery, pełnej wzajemnego szacunku i szczerej miłości. Pal
Nasza wigilia: - klasycznie pojechałem z żoną do moich rodziców u których od wczoraj były nasze dzieci (tzw. bomble, lub gówniaki - dla tych, którzy nie lubią przyszłych budowniczych naszego wspólnego pkb) - dzieci miały spakowane koszule, ale powiedziały, że chcą mieć ubrane podczas wigilii t-shirty: efekt miały swoje koszulki z ninjago - nikt się do nich nie przypierd*lał i męczył o coś czego nie chcą - moja mam lekko się spinała przed obiadem (bo
Żeby nie mieć takich rozterek to postanowiłem sam sobie coś kupić i padło na iPhone 13 Pro Max z którejś tam ręki, nawet nie polskiej tylko jakiejś jankeskiej, a żeby tego było mało bo wydała na ten szajs 3499 polskie złote to jeszcze go rozjeb… tj otworzyłem na drugi dzień. Ma się ten łeb do interesu, sami się przekonajcie bo to jeszcze nagrałem i
Pomocy jestem u rodziny mojej żony na wigilii i chciało mi się iść do kibelka ale niestety był okupywany a ja nie mogłem wytrzymać. Poszedłem więc do łazienki gdzie kibelka brak. Usiadłem na umywalce i zrobiłem kupkę do zlewu, ogromna ulga. Zacząłem wacikami dociskać swoje dzieło by się fajnie przecisnęła przez kratki. Zadowolony zacząłem ukrywać swoją robotę wylewając duża ilość wody by zmyć resztki roboty. Niestety poziom wody się podnosl i teraz
w sumie to pasterka była w parku na ławce