Przeszedłem właśnie główną linię fabularną Red Dead Redemption 2. Pół roku temu zaś przeszedłem pierwszy raz Wiedźmina 3 z dodatkami. Obie gry to majstersztyki i oczywiście są to inne gatunki, jednak dla mnie RDR2 > Wiedźmin 3. W Wiedźminie 3 przeżywałem emocje i przywiązywałem się do postaci, jednak w Red Dead Redemption 2 było to znacznie głębsze i było kilka scen, w których miałem pierwszy raz łzy w oczach grając w grę.
- konto usunięte
- EnJoyyy
- Amenotejiikara
- Kosmox30
- Jefrey
- +15 innych

































Po swietnej zabawie w Assassins Creed okolo 10 lat temu i z braku nowszych czesci, zrobilem podejscie do #wiedzmin2 ale sie calkowicie odbilem.
Z rok czy dwa temu zrobilem drugie podejscie i tez bez szalu.
Mozna wiec powiedziec, ze mam mozliwosc rozpoczecia przygody od nowa.
Warto rozpykac druga czesc przed trzecia? Jest sens startowac od pierwszej? Na