A tak się pochwalę ważeniem... 158,0 kg :)

Od początku odchudzania straciłem 72,6 kg, bez żalu :)

Tkanka tłuszczowa pomaga, bo ponoć pierwsza podejmuje walkę z zakażeniem, oczywiście jest to bardzo ograniczone, ale daje dodatkowy kawałeczek czasu układowi odpornościowemu. Więc nie bądźcie jak szkieletory.
Oczywiście poziom mojej tkanki nie pomaga, tylko upośledza mój układ odpornościowy... więc trzymajcie kciuki za kolejne ważenia :)
@GrubasFit: Nie rób cheatów. najpierw trzymasz miskę, w ciągu 10dni wygenerujesz deficyt powiedzmy 3000kcal, a w dzień cheata #!$%@? nadprogramowo 3000kcal i jesteś w dupę o 10dni i zaczynasz od nowa. Mija kolejne 10 dni i znów leci ładowanko. Kończy się zawsze tak samo, jem mało i nie chudnę, zaburzenia odżywiania, wieczna redukcja, takie kółko. Znacznie lepiej jest robić co kilka miesięcy kilkutygodniowe przerwy od redukcji, podbijasz okresowo kalorie do
  • Odpowiedz
@Skogyr: a nie, nie, ja się już nie najadam :) w sensie - nie mam problemu z tym, żeby po prostu poskubać tego, co normalnie jest niedozwolone, a teraz coraz więcej ćwiczę, więc i deficyt się zwiększa, jak sądzę. No ale to się okaże, wiadomo :) Dzięki za rady - będę kontrolował uważniej i miał na uwadze
  • Odpowiedz
@PrimoUltimo: mnie to mierzy taka specjalistyczna waga, ale pomiar to jedno, a algorytm to drugie... więc traktuję to jako wartości orientacyjne - ale odpowiednio zmienne w czasie, więc się nimi cieszę :)
  • Odpowiedz
@GrubasFit: Zawsze się zastanawiałem jak można się doprowadzić do aż takiej wagi. Bo rozumiem ludzi którym się nic nie chce, i tyją do 110-120kg, normalne w społeczeństwie i często spotykane. Ale 230kg to ja nie wiem jak się to robi. Opowiedziałbys jak wyglądało twoje życie ze zacząłeś ważyć aż tyle?
  • Odpowiedz