Mam pytanie z pogranicza #motoryzacja i #itsecurity , może mądre, może głupie, nie wiem.
Jest XXI wiek i każdy głupi blog o polityce jest zabezpieczony zaufanym certyfikatem i 256-bitowym szyfrowaniem podczas, gdy samochody za kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy złotych można ukraść jakąś głupią walizką, bo ma keyless i zabezpieczenie zmiennym kodem.
Czy koncerny samochodowe napotkały tu barierę technologiczną, czy po prostu opłaca im się, aby te fury ciągle kradli?
Zupełnie nie znam
Jest XXI wiek i każdy głupi blog o polityce jest zabezpieczony zaufanym certyfikatem i 256-bitowym szyfrowaniem podczas, gdy samochody za kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy złotych można ukraść jakąś głupią walizką, bo ma keyless i zabezpieczenie zmiennym kodem.
Czy koncerny samochodowe napotkały tu barierę technologiczną, czy po prostu opłaca im się, aby te fury ciągle kradli?
Zupełnie nie znam

























