#gimbaza #gimbynieznajo #walentynki #walentynki2016 a pamiętacie jak w podstawówce i gimbazie samorząd szkolny organizował pocztę walentynkową? Zawsze na którejś lekcji przychodzili przedstawiciele samorządu i na oczach nauczyciela i reszty klasy wręczali kartki adresatom. Niekiedy podniecenie wśród niektórych było tak duże, że nauczyciele zabraniali otwierać koperty na lekcji i kazali poczekać do przerwy. Zawsze też, ale to zawsze były tylko 3 typy kartek walentynkowych: 1. Kartki walentynkowe robione przez kumpli-śmieszków, którzy wysyłali je
@zloty_wkret: w pierwszej gimnazjum dostałem ~20 kartek. Nie zaglądając nawet do nich wsałem na lekcji i wyrzuciłem wszystkie do kosza xD Jedna dziewczyna w klasie się popłakała i ogólnie informacja rozeszła się po szkole. Przez pewien okres dziwnie się czułem, bo sporo dziewczyn ze szkoły się na mnie obraziło. Teraz już nie trzymam żadnej walentynki, a miałbym fajne pamiątki ( ͡°ʖ̯͡°) Ogólnie to dziewczyny miały
W dniu gdy gilotyna oddzieliła głowę Walentego od korpusu, świętujemy dzień zakochanych. Walenty z wykształcenia był lekarzem, z powołania duchownym. Walenty sabotował działania wojenne Cesarstwa Rzymskiego błogosławiąc śluby młodych legionistów i ich narzeczonych. Cesarz zabronił wchodzić w związki małżeńskie legionistom w wieku 18-37. Walenty poprzez swoją działalność wywrotową chciał spowodować aby młodzi legioniści mieli dla kogo żyć. Cesarz nakazał wtrącić Walentego do kazamatów. Tak jak @m__b wtrąca niepokornych użytkowników do sztumu rzekomo
Zauważyłem, że wykopki już zaczynają mieć #feels w związku z walentynkami, są teraz na etapie zaprzeczania
"Ja nie obchodzę tego walentynowego gówna, komercha"
Prawda jest zgoła inna - po prostu nie macie z kim spędzić tego czasu, a jedyna dziewczyna jaka się do was przyznaje jest jednocześnie waszą wstępną (i nawet ona z ojcem pójdzie do kina i na romantyczną kolację).
Nie rozumiem co komu wadzą te walentynki, że aż muszą to
@bliny: jak mogę mierzyć innych swoją miarą, skoro nie podzielam ich postawy? xD przecież to bez sensu. Fakt uogólniam, ale to dlatego że odnoszę się do ogółu mirków, którzy narzekają na walentynki. Jak ktoś ma je w dupie to go nie drażnią, a tutaj widzę jakąś niezrozumiałą dla mnie reakcję asekuracyjno-obronną ze strony mirków piszących jak to bardzo nie lubią walentynek.
Hitem jest dla mnie koleś, który swoją tezę podparł intensywnym
Jutro się samo sklei
Gdybym - jak dziś - w kołysce pił
Nie znałbym łez beznadziei.
#walentynki2016 #kaczmarski