Jako, że są #walentynki to podzielę się z Wami historią miłosną sprzed kilku lat.

Szliśmy na Śnieżnik i w wyższych partiach leżał śnieg. Maszerowaliśmy spokojnym krokiem, trzymając się za ręce i nie mieliśmy absolutnie żadnych większych problemów. Słońce odbijało się od tej białej tafli, muskało delikatnie śnieżne czapy na gałązkach, było idealnie ciepło i po prostu doskonale. W mojej głowie tylko jedna myśl: absolutny zachwyt nad pięknem świata i wdzięczność
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kj5s6f2dk7s54o: jako okład to najlepiej się okład z pieluchy sprawdza. Do pampersa leje się trochę wody i wkłada do zamrażarki. Kształt pasuje i daje prawdziwą ulgę w nawale. Kapusta śmierdzi jaka by nie była
  • Odpowiedz