@staszaiwa: jezeli moje sny są urywkami tych innych rzeczywistosci to ja nawet słów na tą Choroszcz jaka się odwala w innych uniwersach xD jestem raczej zwolennikiem idei Jungowskiej że to przekaż od podswiadomosci.
  • Odpowiedz
@daniello87: Każdy owad też tak ma? Jak zgniatasz muchę laczkiem, to budzi się ona w alternatywnej rzeczywistości, gdzie znowu cudem spier-? A jak bakteria ginie, to też tak? Jak roślince odpada kwiatek? A jak kamień spadnie z górki?
Gdzie jest granica?
Czy to tylko ludzie tak mają, bo my jesteśmy wyjątkowi - cudaki-czarodzieje, na szczycie łańcucha pokarmowego, pępki świata i te sprawy?

Ja tam jestem zwolennikiem opcji opartych na bardziej
  • Odpowiedz
@Van-der-Ledre: Ja gdy miałem może z 11 lat i wracałem do domu z jakiejś rodzinnej imprezy samochodem, ojciec kierował, ja siedziałem z tyłu i patrzyłem w bok przez szybę. Gdy już przysypiałem zobaczyłem na niebie trzy światła poruszające się w dosyc płynny ale nienaturalny sposób, najpierw powoli, potem bardzo szybko aż zniknęły. Nie wiem tak naprawdę czy to widziałem czy mi się to przyśniło niestety, jeśli chodzi o odróżnianie snu
  • Odpowiedz
#vanderfiles

Chodzi mi ostatnio po głowie taki pomysł.
Niepraktyczny, kompletnie od czapy z tych, które siedzą w człowieku od dawna i nagle zaczynają drapać od środka.
Taki kaprys co się tłumiło latami bo przecież "to nie dla mnie", "to nie czas", "to nie ma sensu".
Ale czasem człowiek patrzy w lustro i myśli: skoro życie i tak się wali, to czemu nie pomóc mu się zawalić już do końca?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Van-der-Ledre: Same deklaracje nie wystarczą. Musieliby zrobić jawną demonstrację takiej broni, żeby konkurujące z USA mocarstwa się zawsze wycofywały z wszelkich prób konfrontacji. Nie wierzę, żeby mieli coś przełomowego gotowego do użycia w skali pozwalającej na zdeklasowanie wrogów w ewentualnym konflikcie. Możliwe jednak, że mają jakieś eksperymentalne pojedyncze pojazdy wzorowane na obcej technologii. Na podobnej zasadzie jakby starożytni weszli w posiadanie elektrycznego roweru. Może i na nim sobie pojeżdżą, pobawią
  • Odpowiedz
Odpowiadając na prośby największych fanów vanderfiles, zwłaszcza @Curtsy9561, oto i wpis o creepyhistoriach, kolejna już taka edycja. Dziś będzie o historiach z Alaski..

Alaska to szczególne miejsce, spędziłem tam kilka miesięcy życia, najdalej położonym miejscem, w jakim byłem, było słynne Nome. Aczkolwiek zwykle przebywałem w domu dziadka na przedmieściach Anchorage. Dziadek spędził tam wiele lat, był doświadczonym myśliwym, niebojącym się właściwie niczego, jego koledzy również w tych klimatach się obracali. Alaska
Van-der-Ledre - Odpowiadając na prośby największych fanów vanderfiles, zwłaszcza @Cur...

źródło: image

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach