Ostatnio wymieniłem sondę lambda w skodzie octavii 2001 rok. Wymieniłem ją ponieważ to był jedyny błąd jaki wyrzucał komputer.
Była to sonda uniwersalna więc nie spodziewałem się cudów.
No i faktycznie. Po wymianie sondy i wykasowaniu błąd "check engine" wracał jak bumerang.
Olałem sprawę i tak jeździłem ze dwa miesiące.
Aż wczoraj po odpaleniu auta "check engine" nagle zniknął. Aż przetarłem oczy ze zdumienia xD
I co bardziej dziwne kontrolka gaśnie za każdym razem po odpaleniu
Była to sonda uniwersalna więc nie spodziewałem się cudów.
No i faktycznie. Po wymianie sondy i wykasowaniu błąd "check engine" wracał jak bumerang.
Olałem sprawę i tak jeździłem ze dwa miesiące.
Aż wczoraj po odpaleniu auta "check engine" nagle zniknął. Aż przetarłem oczy ze zdumienia xD
I co bardziej dziwne kontrolka gaśnie za każdym razem po odpaleniu

















