@bobsley33: E przesadzasz, takie dziwne, że Polacy stoją za swoimi? Poza tym Mateusz wypowiedział się bardzo sensownie i relatywnie obiektywnie odnośnie werdyktu jak i samej walki
@bobsley33: szczerze pewnie gdyby było 5 rund siły by odpowiednio zostawiał . To że dziś tak słabo wyglądał nie znaczy ze tak musi wyglądać kondycyjnie , dopiero co pol roku temu dał walkę z Magomedem 5 rundową
Lubię bardzo Błachowicza, jest to gość, który naprawdę wygląda na sympatycznego, ale pisząc, że okradli Janka to wielkie XD Chłop przez dwie rundy ledwo stał na nogach, ruchy ślamazarne, praktycznie brak tzw. significant strikes. Tak, miał sprowadzenia, ale dosłownie nic z tego nie wynikało. Wyłącznie leżał na rywalu, nie zadawał ciosów, ew. próbował dusić brodę przeciwnika. Najlepsze też, jak Janek dosłownie fartem wytrwał 2 rundę, a narożnik do niego "ZAJEBIŚCIE JEST" XDD
Jak dla mnie, to w pierwszej rundzie dwa razy tak mocno cisnął szczękę rywala, że zapomniał oddychać. Może tych parę oddechów zabrakło, by dotrwać do końca w lepszej formie.
Mateusz Gamrot, zawodnik UFC, dawniej niepokonany mistrz KSW o porażce Janka:

„Niestety teraz zmieniło się punktowanie w MMA, kiedyś było tak, że jak przewrócisz i przetrzymasz to praktycznie runda dla ciebie. Teraz się to zmieniło, jeżeli nie zadasz obrażeń, albo nie zdobędziesz dominującej pozycji, czasem te zejścia nic nie dają, tak jak było dzisiaj w przypadku Janka. W trzeciej rundzie walka była wyrównana, przewrócił go praktycznie na minutę, przeleżał, ale nie zadał
czy w ufc jest jakis oficjalny zakaz fikołków z ogrodzenia klatki czy jest to dozwolone?
pewnie juz byly takie smutne przypadki, ze ktos sobie skrecil kark. widzialem ze janikowski lubie sobie poskakac, ale chyba mial zakaz od kawula? jest to bardzo niebezpieczne, poniewaz mozna sie latwo poslizgnac przez to ze po walce jest sie spoconym itd. działasz w euforii, bez kalkulacji. a to tylko jeden z czynnikow mogacych miec wplyw na -
Janek tej walki nie wygrał i bardzo dobrze że sędziowie mu nie dali tych rund za przeleżenie. Oby skończyła się patologia gdzie obalenie=runda. Ludzie wygrywali walki bezsensownym obalaniem gdzie potem nawet nie bili przeciwnika ani nie próbowali poddań żeby tylko dostać punkty. Janek w parterze nie zrobił nic, ciosów może kilka i to pewnie nie trafionych, próba duszenia bardzo słaba. Przeciwnika nawet nie uderzył a sam siebie wypompował że potem ledwo chodził,