Instalując pierwszy raz ubuntu czytałem poradnik, w którym było napisane, że 24 GB spokojnie wystarczy ;) Już doszedłem do momentu, że system mi się nie uruchomił, dorzuciłem kolejne 3GB do partycji i znów zaczynam mieć komunikaty, że zostało 1GB, teraz już 700mb, a ja nic nie instaluje! Jak to ogarnąć i co ciągle zajmuje mi miejsce w systemie?
edit: jak sprawdzam w gparted to pokazuje mi, że unused mam 2,3GB...
#ubuntu
edit: jak sprawdzam w gparted to pokazuje mi, że unused mam 2,3GB...
#ubuntu





















"du -sh -d 1 /" w konsoli powinno Ci pokazać co zajmuje ile miejsca ogólnie, "du -sh -d 1 ~" co w katalogu domowym. Strzalam, że zawalony home, ew. /var