Trochę rozbawił mnie fragment z materiału o Dziwiszu, gdzie pojawia się postać Maciela Degollado.

Jeden z rozmówców - którego Degollado molestował - wspomina, że jego oprawca motywował swoje postępowanie „zespołem urynowo-spermowym”. W związku z tą przypadłością ktoś musiał mu pomóc sobie ulżyć. Masturbacją, lodzikiem i analem. Sam Degollado twierdził, że ma na to pozwolenie z Watykanu.

Czego to klechy nie wymyślą.

#tvn #bekazkatoli