Hejo, mam taka teorię dla tych co oglądają #truedetective odnośnie drugiego sezonu. Uwaga mogą być niezamierzone spoilery!


Ale to tylko moje domysły, które są bardzo prymitywne i jeżeli zostaną obalone to bede bardzo szczesliwy, jesli jednak nie, to chyba ten serial zszedł na psy, skoro jakiś n------y typ (ja), potrafi przewidzieć fabułę miłosną tego serialu (bo nie uwzględniam głównego wątku, którego btw nie ogarniam do końca) :< ( ͡
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jubei: alright alright alright, szkoda, że mccoughaney nie gra w tym sezonie, ale ten typo- mafiozo chyba, który mowil o sowim ojcu ktory go zamykal w piwnicy (jak on sie nazywa?) staje na wysokosci zadania
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#jakbyniepaczec Wiem, że ostatnio wyskakujemy już nawet z lodówki, ale zapraszam na nowy cykl, w którym na gorąco omawiamy odcinki seriali, które oglądamy. Na początek 3 odcinek 2 serii #truedetective . Są spoilery, nas nie widać (bo to podcast, ale zobaczymy czy się sprawdzi) i tylko gadamy.

Ogólnie chodzi o to, żeby sobie podyskutować, więc zapraszam :-) #seriale #detektyw
kajaszafranska - #jakbyniepaczec Wiem, że ostatnio wyskakujemy już nawet z lodówki, a...
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wariner: Dla mnie jednak relatywnie gorszy jest ten sezon, chociaż i tak dobrze się ogląda. Aktorstwo Farella jest super i bardzo wiarygodnie wygląda jako żałosny "zły policjant", natomiast wątek tej laseczki (Bezzerides) jest dla mnie dość słaby przede wszystkim z uwagi na dość wulgarny przekaz feministyczny (hurr, jestę silnom kobietom, potnę cię nożami). Podobnie postać Woodrugh, który nie wygląda jak aktor, tylko model, który właśnie zszedł z pokazu męskich bokserek;
  • Odpowiedz
SPOILERY?!
Obejrzałem właśnie trzeci odcinek True Detective. Po średnim drugim, ten był niesamowity. Aktorstwo Farrella boskie, zmagania z bliskim spotkaniem ze śmiercią. Cud, miód malina. Odcinek trzymał w napięciu, pokazał pazur, no i ten klimat. Vince Vaughn grający Franka też pokazał, że stać go na porządne odtworzenie faceta z problemami. Mega, żadna ważna postać dla fabuły nie jest wydmuszką. Świetne. Oby tak dalej
___
Warto oglądać drugi sezon z myślą, że to w zasadzie totalnie
Y.....i - SPOILERY?!
Obejrzałem właśnie trzeci odcinek True Detective. Po średnim dr...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale mnie wkurza to ciagle porownywanie drugiego sezonu do pierwszego. Zrozumcie, ze drugi sezon to zupelnie inny epizod, zupelne inna historia. Ciezko zeby mial ten sam klimat, co pierwszy. Mi tam sie podoba, a ten o ktorego sie najbardziej obawialem, czyli Colin Farrell - gra imo najlepiej. Nie podoba mi sie troche postac tej kobitki, ale moze jeszcze sie do niej przekonam.
#truedetective
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Minieri: drugi sezon jest świetny, o wiele lepiej rozwijają losy poszczególnych bohaterów, pierwszy to było głównie czekanie na Rusta, a Marty'ego tak trochę zepchnęli gdzieś dalej ( ͡° ʖ̯ ͡°)
w s02 wątki czterech głównych bohaterów przedstawiane są równomiernie. Farrel i Vaughn wysuwają się wprawdzie nieco przed McAdams i Kitscha, ale na szczęście tylko nieznacznie i za to baardzo duży plus dla nowego sezonu
  • Odpowiedz
Tak jak myślałem, #truedetective rozkręca się zacnie. Nie spoileruję, ale podoba mi się jak życie zmusza bohaterów do zmian. Mocne zakończenie. I like.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hejtel: No spokojnie, sam bym tak odpowiedział :) Osobiście wolę na większym ekranie niż laptop, ale niestety chwilowo nie mam jak. Dzięki za podpowiedź, chyba właśnie znalazłem :)
  • Odpowiedz
Chyba będę w przytłaczającej mniejszości, ale na razie najbardziej polubiłem bohatera granego przez Taylora Kitscha.
Ogólnie to sezon fajnie się rozkręca.
#truedetective
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NR00: Ogólnie tylko Colin Farrell stanął na wysokości zadania. Ta kobitka mocno średnio gra niezależną, bojową chłopczycę, a ten Vince Vaughn w ogólnie nie pasuje mi do roli twardego typa. Lepiej mu w komediach. Aktorów mogli dobrać lepiej, sama fabuła przez pierwsze dwa odcinki (tyle obejrzałem) też nie za ciekawa, ale obejrzę. Nie ma startu do pierwszego, ale, jak dla mnie, to nadal całkiem znośny serial.
  • Odpowiedz