@NR00: Ogólnie tylko Colin Farrell stanął na wysokości zadania. Ta kobitka mocno średnio gra niezależną, bojową chłopczycę, a ten Vince Vaughn w ogólnie nie pasuje mi do roli twardego typa. Lepiej mu w komediach. Aktorów mogli dobrać lepiej, sama fabuła przez pierwsze dwa odcinki (tyle obejrzałem) też nie za ciekawa, ale obejrzę. Nie ma startu do pierwszego, ale, jak dla mnie, to nadal całkiem znośny serial.
  • Odpowiedz
@SoNuS: wut? Piszę Ci, że jest świetnie zrealizowany, a Ty mi to porównujesz do Bolka i Lolka xD. Jak się tak buracko zachowujesz, to nikt Ci pomagać nie będzie chciał, taka rada na przyszłość.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ktoś jeszcze ma wątpliwości że mamy do czynienia z tym True Detective który pokochaliśmy rok temu?


@Joz: Ja mam. Bo nowy sezon jest bardzo słaby. Może na siłę próbują zrobić jakiś klimat ale im nie wychodzi. Farell jeszcze całkiem dobrze na tle reszty bohaterów, pozostali poniżej przeciętnej. Rozumiem, że drugi sezon jest o czymś innym, ale kurde poziom mogli o wiele większy trzymać, zaczynając od aktorów a kończąc na ciekawszej
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzeci odcinek całkiem fajny. Wciągnął mnie.


Fajnie wypadł Seymon, cieszył też Velcoro. Wkurza natomiast (niezmiennie zresztą) dzieciak na motocyklu.

Było dobrze, ale nadal nie sądzę by drugi sezon choć zbliżył się do oryginału. Póki co jest lepiej. Zobaczymy co przyniesie przyszłość.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NormanCroucher: postać Taylora Kitscha narazie szykuje się na fatalnie napisaną (ograny temat, nie spodziewałem się tego po Pizzolatto) i do tego słabo zagraną. Ale racja, odcinek fajny - gdyby to się nie nazywało True Detective to byłyby pewnie same zachwyty.
  • Odpowiedz
@RomeYY: mi chodzi raczej o to, że nie chciał go zabić, więc jest okej. Dalsze motywy poznamy później, póki co to raczej nawiązuję do teorii o kamizelce kuloodpornej. Parę dni temu napisałem, że gdyby kamizelce miał zawdzięczać przeżycie, to byłoby to idiotyczne. W końcu jak już miał ktoś podejść z zamiarem zabicia go z tak niewielkiej odległości, to raczej by się upewnił, że zabił. Brak kałuży krwi mi by dał
  • Odpowiedz
@konoo: pierwszy sezon jest genialny, o ile lubisz ciężkie klimat i serial, w którym akcji nie jest za wiele - w większości jest przegadany, ale za to naprawdę nadrabia dialogami, grą aktorów i tym jak wykreowane są postacie, szczerze polecam ;)
  • Odpowiedz