Czas na poranne marudzenie, po pierwsze na stacji nie było moich papierosów, po drugie na 30 km odcinku przejechałem przez deszcz, wiatr, śnieżycę i wiosenne słońce, do tego Polaki-cebulaki nie umieją jeździć na zamek, a wjechanie drogim samochodem (np Porsche) na zamek to szczyt szczęścia, bo biedaki nie wpuszczają ;;
I tfw, kiedy rano budzisz się koło dziewczyny, wspólnie jecie śniadanie, potem jedziecie razem autem na zajęcia, a następnie się budzisz,
I tfw, kiedy rano budzisz się koło dziewczyny, wspólnie jecie śniadanie, potem jedziecie razem autem na zajęcia, a następnie się budzisz,



















@evenstar: widać kto był najbardziej pijany... :D