• 1
Ja tam polecam Dramatyczny, Nowy i TR. W Dramatycznym fajny Rosyjski kontrakt i Moi synowie ( coś w tym stylu - grane na scenie na Woli)
  • Odpowiedz
Dość ciekawy zwrot moim zdaniem.

Czwarta ściana - w języku teatru, symboliczna granica między widzami a aktorami w teatrze. W rzeczywistości scena otoczona jest zwykle trzema ścianami a czwarta jest wyłącznie konwencjonalna. Istnienie jej ma na celu odizolowanie aktorów by ci mogli skupić się całkowicie na swojej grze, bez świadomości bycia obserwowanymi. #

Wyrażenie zburzenie czwartej ściany (ang. Breaking the fourth wall) oznacza zniesienie tej granicy poprzez swoiste zachowanie się aktora lub postaci
D.....n - Dość ciekawy zwrot moim zdaniem.

Czwarta ściana - w języku teatru, symbo...

źródło: comment_4dYL1fxisv7fO6Po5XA6jff3Ze0bBrPM.gif

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kendo: Ten pan to legnicki radny reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość, pan Adam Wierzbicki. Czy wstyd na cały kraj? Nasz teatr dzielnie walczy, więc ja czuję raczej dumę, bo politycy wszędzie są tacy sami.
  • Odpowiedz
86 - 2 = 84

1. "Werter", Teatr Stary, Kraków. Reż. Michał Borczuch
Mogę z niezachwianą pewnością powiedzieć, że to najgorszy spektakl, jaki kiedykolwiek widziałam. Pretensjonalny, przesadzony, wykpiony. Z jakimś durnym, niespójnym pomysłem na scenariusz, z niepotrzebnymi impresjami autorskimi, oparty na, i urozmaicony krzykiem wytwór. Żenująco i żałośnie gimnazjalny w adaptacji z kolorowymi spódniczkami, podkolanówkami i żuciem gumy. Co w środku? Absurdy jak stosunek Lotty z Werterem i Albertem (razem, po co?), trzy aktorki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@simsoniak: Dziękuję za ciekawy i wnikliwy (mimo, iż krótki) tekst o naszych spektaklach. To dobrze, że ma Pani krytyczne uwagi do "Mąki...", chętnie czytamy i słuchamy opinii naszych widzów.Ta akurat była dla nas inspirująca i wyciągniemy z niej wnioski - być może dla pani zaskakujące. Zapraszamy na nasze spektakle. Pozdrawiam - Wiesław Hołdys.
  • Odpowiedz