Ponad tydzień temu jadłem kolację i już nie mogłem zmieścić ostatniej kromki z pomidorem. Postanowiłem, że zakopię ten plasterek pomidora w ziemi. Dzisiaj na świat przyszedł pierwszy pomidorowy bombelek. Mam nadzieję, że przysługują mi jakieś przywileje z tego powodu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#takietam #wyznaniezdupy
thisismaddnes - Ponad tydzień temu jadłem kolację i już nie mogłem zmieścić ostatniej...

źródło: comment_BpH3KAqV1w9gXQsc7hZ9EJzwXITi2cxO.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Relewantna: a na nocnej pełna kulturka, oficjalne otwarcie, co godzinę lista obecności, czasem się ktoś spóźni i nikt nie robi afery. rozmowy na poziomie, duzo pająków i rzapek. polecam serdecznie #nocnazmiana
  • Odpowiedz
@konsumatumest Masz wyprawę, wyjdziesz na prostą, na jakiś czas.

Znaczenie miłości nadajemy sami, ale coś w tym jest, że jej pojęcie w szczeniackim wieku jest najbardziej romantyczne i najmniej zainfekowane zewnętrznymi toksynami.
  • Odpowiedz
tl;dr - zarcie w polsce nie jest tanie
tak sie zlozylo mi w zyciu ze jestem 40/60 w polsce i poza granicami. stwierdzam, ze zarcie w polsce nie jest tanie. nie implikuje to tego, ze jest drogie - po prostu gdzie nie pojade, to dostaje pytanie 'a jak z cenami zarcia'? i ku mojemu zaskoczeniu wszedzie sa podobne ceny, czasem nawet taniej.
mam takie 2 punkty:

ok, jesli mamy byc super dokladni to tak -
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Nadrill: byłem w USA dwa lata.
Pierwsze polroku to była biegunka i czasami wymioty.
Jak wróciłem nie było problemu.
Także jedzenie w USA było tańsze.
Pamiętam że ptasie mleczko kosztowało taniej niż w Chicago.
  • Odpowiedz
za 3 lata przyjdzie do mine list ktory sama do siebie napisałam, mam nadzieje ze będę używać tego samego maila #takietam
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Latch: też tak kiedyś zrobiłem, doszedł po kilku latach, ale nie pamietam już dokładnie z jakiej strony. Kiedyś z kumplem jak mieliśmy może 14 lat, napisaliśmy list z dokładnym opisem co robiliśmy danego dnia i co się w ogóle w naszym życiu dzieje, zakopaliśmy go w słoiku i odkopaliśmy po 10 latach, fajnie się czytało :)
  • Odpowiedz
@Latch ja miałem tego sporo. Wstyd po latach, ale jednak nie wiem jakim cudem nie pozbyłem się tego, pamiętników, zdjęć i innych utrwaleń mojego okresu buntu. Czytając co się miało w głowie wtedy i jak się świat widziało, to nie potrafię zrozumieć. Podzielić się tym, nie podzielilbym się. Masz może stare pamiętniki, wyznania, listy czy coś co pisałaś dawno temu? Nie chodzi mi o pocztówki czy zeszyty zwierzeń. Jak to przeczytałem
  • Odpowiedz
Kiedy tak sobie chodzę po warszawskim Śródmieściu Południowym odczuwam dziwną ciągotę ku wszystkim podwórkom kryjącym się za otwierającymi się automatycznie bramami. Kuszą mnie te zakazane, chwytające w pułapkę podwórka tak, że sama nie wiem - to chyba jakiś syndrom króliczej nory. #niewiemjaktootagowac #takietam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze mnie rozbraja jak w #szkocja ludzie rozmawiaja z bezdomnymi.
Przed sklepem obok mojej pracy siedzial taki jeden gosciu i zawsze kazdy mowil mu ,,hej", ktos kupil kawe a niekotrzy ucinali sobie dluzsze pogawedki. On sam popilnowal psa jak sie go poprosilo, zyczyl milego dnia w drodze do pracy i pogadal o pogodzie czy polityce.
Oczywiscie sa takie totalnie zacpane i zaniedbane jednostki, takich nikt nie zaczepia, za to ci
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gwiezdna: Hmm. Powiedziałbym, że na tym polega tolerancja i człowieczeństwo.

Komuś poszło coś nie tak w życiu. W sumie taki drobny gest jak rozmowa pomaga tym bezdomnym.
  • Odpowiedz