Dobre dwa tygodnie temu jechałem z Różową do #wroclaw po buty ma ślub. Standardowo s8 i długa, godzinka i będę na miejscu, jak zawsze? A jednak nie.
Przez jakieś z-----e właśnie między miastami tworzą się takie sytuacje, że głowa mała. Mnie spotkało ze strony głąba w tym Citroenie masa nerwów.
Mam 90 km w Peugeocie i jest to wystarczająco, ale nie zawsze.
Wracając.
Jedziemy i dojeżdżam do tego























Jak widać w Niemczech nie ma szeryfów drogowych - tam potrafią jeździć na suwak.
źródło: comment_mqSCF2QvfOwuv0sIo2bgQWCqYx7KVXNC.jpg
Pobierz