Uwaga Uwaga podaje hasło
nietoperze latają kluczem

albo sie umiera albo sie nie umiera
albo ma sie szczepionkę albo sie nie ma
a jak sie nie ma to sie nie zaczyna
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#heheszki #suchar

W klinice położniczej za niewielką opłatą wprowadzono nową usługę
W trakcie porodu na sali może przebywać zarówno mąż
jak i ojciec dziecka♂️
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po rynku w mieście, chodzi młody sepleniący chłopak i krzyczy:
- Maść na scury spsedaje! Maść na scury!
Podchodzi do niego gość i pyta:
- Panie, na czym polega ta maść na szczury?
- No prosę pana, weźmies pan scura i tej maści tak na opuski palców i wetrzes pan tę maść w kark scurowi, ale pod włos, pod włos, to on za dwie godziny zdechnie.
- Panie, jak ja bym szczura złapał to bym go jebnął
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nitka z dowcipami o ZSRR

Rok 1980. Moskwa ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybunę wchodzi Leonid Breżniew wyciąga tekst przemówienia i zaczyna:
– O o o o o.
Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizatorów igrzysk i mówi:
– Towarzyszu sekretarzu, generalny tekst przemówienia zaczyna się nieco wyżej a to co teraz czytacie to kółka olimpijskie!
  • 74
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzwoni Mao Zedong do Stalina:
- Słuchaj, pilnie potrzebuję 100 milionów dolarów, 200 milionów ton węgla i 300 milionów ton ryżu
Na to Stalin:
- Dolary da się załatwić, węgiel też, ale skąd Bierut weźmie tyle ryżu?
  • Odpowiedz
W gabinecie Gomułki dzwoni telefon. Pierwszy sekretarz odbiera.
- Moskwa na linii, towarzyszu pierwszy sekretarzu
Gomułka przełknął ślinę
- Halo?
- Tu Leonid Breżniew. Mam do was poważne pytanie, towarzyszu.
- S-słucham...
  • Odpowiedz
Ja pier( ͡° ͜ʖ ͡°)le. Co za zwierzogród. Byłem wczoraj na pogrzebie wujasa. Na stypie po posiłku podchodzi do mnie wujek Janusz (serio Janusz),ryj fioletowy od chlania,nos purpurowy. Wali tekstem.
"No jak tam u ciebie? Masz no jakiego lachona?"

Musiałem to rozchodzić. Nawet jak to piszę,to dreptam w miejscu, żeby się tego
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach