Stanął facet przy ulicy, podniósł rękę, żeby zawołać taksówkę i w tym momencie zatrzymała się taryfa.
- Perfekcyjnie trafiony moment! Identycznie jak Mirek - mówi taksówkarz.
- Kto? - pyta pasażer.
- Mirosław Woźniak... Jest to facet, który wszystko robił w samą porę. Podobnie jak nadjechałem w chwili kiedy pan podniósł rękę. Dokładnie tak wszystko wychodziło w życiu Mirkowi - jednym słowem idealnie.
- Nikt nie jest idealny.
- Ale w przypadku
Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz.
Opowiedziale ten #suchar czarnemu koledze w pracy - usmial sie ostro. Po czym opowiedzial mi swoj ulubiony:

- Dlaczego murzyni maja biale wnetrza dloni?
Znam dowcip, ale odpowiedzialem: "no dlaczego?"
- Bo trzymali sie za drazek, jak ich lakierowano na czarno...
- Hahahahaha
- A wiesz dlaczego biali maja ciemne odbyty?
- Nie...
- Bo lakier jeszcze nie wysechl, jak ich murzyni ruchali w dupe...

No wiec tego... 1:0 dla niego?