Święty Mikołaj czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
”Mikołaju, Mikołaju, czyś Ty z lasu, czyś Ty z ...”
- Eee, to czytałem, myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera
następny:
”Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie ...”
- Eee, to już znam. Otwiera następny:
”Mikołaju, Mikołaju, czyś Ty z lasu, czyś Ty z ...”
- Eee, to czytałem, myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera
następny:
”Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie ...”
- Eee, to już znam. Otwiera następny:






- Ok, chłopcze, będziesz miał krowę.
Święty Mikołaj nie skłamał. Dwadzieścia lat później Jasio się ożenił