#suchar Prezes banku idzie ulicą. Nagle słyszy głos żebraka:
– Dzień dobry panie prezesie!
– Dzień dobry. Pan mnie zna?
– Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.
Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
– Dzień dobry, panie prezesie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na lekcji polskiego każde z dzieci ma powiedzieć kilka zdań na temat zimy. Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Jest wielki mróz. Z drzew spadły już wszystkie liście, ptaki odleciały do ciepłych krajów, woda zamarzła w jeziorze, a na lodzie wilki się bzykają.
Nauczycielka:
– Jasiu, źle!
– Pewnie, że źle, bo im się łapy ślizgają
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
- Wyobraź sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić dziecku, które w sobie noszę.
- Eee, idź głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem, mama rozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie jest...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Nauczycielka daje klasie zadanie:
– Ułóżcie zdanie zawierające słowo ananas.
Pierwsza zgłasza się Małgosia:
– Ananas jest zdrowym owocem.
– Bardzo ładnie – mówi nauczycielka. – Stasiu, teraz ty.
– Ananas rośnie na palmach.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Staruszka przychodzi do znajomego ginekologa i prosi o tabletki antykoncepcyjne. Lekarz jest zaskoczony:
– Ale droga pani, po co pani te tabletki?
– Bo panie doktorze, te tabletki działają na mnie uspokajająco.
– No dobrze, skoro pani się upiera. Proszę tylko nie przedawkować.
– Wiem, panie doktorze. Jedna tabletka do szklanki herbaty codziennie rano.
– Bardzo dobrze. Ale czy na pewno potrzebuje pani codziennie się uspokajać?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Przychodzi facet do psychiatry i mówi, że umie latać. Psychiatra mu nie wierzy, ale facet wciąż upiera się, że umie latać.
Zdenerwowany psychiatra otwiera okno i każe facetowi, żeby pokazał, jak lata. Facet bierze rozbieg, wyskakuje przez okno, robi w powietrzu kilka akrobacji i wraca z powrotem do gabinetu psychiatry. Lekarz jest zachwycony:
– Ja też mógłbym tak polatać?
– Oczywiście. Tylko trzeba szybko machać rekami.
Lekarz wyskakuje przez okno, spada w dół
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Pewne małżeństwo miało pięciu synów. Czwórka z nich była wysokimi blondynami,tylko najmłodszy był niski i miał czarne włosy.
Gdy nadszedł czas na ojca, ten leżąc na łożu śmierci, pyta swojej żony:
- Czy na pewno nasz najmłodszy syn jest moim synem?
- Oczywiście, kochanie przysięgam... - odpowiedziała żona.
Wtedy mężczyzna zmarł w spokoju. Chwilę potem żona pomyślała:
- Dobrze, że nie zapytał o pozostałych czterech..
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Facet kupił fajny, duży telewizor, przyniósł do domu... żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych. Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?...
- To znaczy, że zakup trzeba opić
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
- Facet trzyma teściową za nogi nad przepaścią i mówi...
- Mój tata swoja teściową utopił,mój dziadek swoją teściową udusił, a ja cię szanuje to puszczę cię wolno!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Na nadbałtycką plażę gdzieś w Polsce, przyjeżdża samochód Zakładu Oczyszczania Miasta. Wysiadają pracownicy i zaczynają zbierać: butelki, papiery, puszki, opakowania, folie, pampersy, pety, resztki jedzenia, niedopalone patyki z ognisk. Widząc to kilkuletni chłopczyk przybiega do mamy i woła:
- Mamo, mamo, śmieciarze przyjechali! Na co mama:
- Śmieciarze to my. Ci panowie to służba porządkowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach