Hitler dzwoni do Stalina:
– Czy wasi ludzie nie brali z mojego sejfu tajnych dokumentów?
– Zaraz to wyjaśnię – odparł generalissimus i zadzwonił do Stirlitza:
– Isajew, braliście z sejfu Hitlera tajne dokumenty?
– Tak jest, towarzyszu Stalin.
– Odłóżcie je tam natychmiast! Ludzie się denerwują!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Mówi na plaży mówi do mamy blondynki:
- Mamo, mamo dałam nurka.
- Nie mówi się dałam nurka, tylko dałam nurkowi i żeby mi to było ostatni raz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Awantura domowa, w pewnym momencie mąż z wrzaskiem do żony:
- Jak myślisz, czemu k**wa sąsiedzi nazywają cię idiotką?!
- Byłbyś ch*ju generałem, nazywaliby mnie "generałowa"!!!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewnemu gościowi zmarła teściowa której nie darzył sympatią. W dniu pogrzebu zjechała się rodzina zaglądają do kostnicy, a tam zięć przy zwłokach teściowej na kolanach, zadumany, ręce splecione, głowa wtulona w pierś teściowej.
Wszyscy w szoku:
- Wybaczyłeś teściowej po jej śmierci czy wcześniej już się pogodziliście? - pytają.
Na co gość odpowiada:
- Jak się dowiedziałem że umarła to dwa dni piłem z radości ale dzisiaj rano wstaję, kac gigant, głowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasy związku radzieckiego. Do hotelu przybywa zmęczony podróżnik, jedyne wolne miejsce w hotelu jest w pokoju 4 osobowym. Facet kwateruje się, chce iść spać, ale współlokatorzy piją wódkę i głośno opowiadają żarty polityczne. Prosi ich by byli ciszej, ale ignorują go.
Zdenerwowany idzie na recepcję, daje 5 rubli i prosi, aby za 5 minut przynieśli 4 herbaty bez cukru, a jeszcze po 5 minutach cukier.
Wraca do pokoju, schyla się nad gniazdkiem i mówi:
-
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, zacznę od #czarnyhumor, a potem co wleci, o wleci.

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona dzwoni do męża do pracy:
- Kochanie rano przez pomyłkę zamiast tabletek na rozwolnienie dałam ci na uspokojenie. Wszystko w porządku u ciebie? Jak się czujesz?
- Osrany, ale spokojny
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- Ratunku! Pomocy!
Patrzy, a tu koleś w wodzie walczy o życie. Wyglądał na dość dużego, więc dla pewności pyta:
- Ej, a ile ważysz?
- Tonę! Tonęęęę!
- E, to cię nie uniosę.
I poszedł
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj dość późno, bo świętowałem swoje święto - a więc święto osób niepełnosprawnych, a teraz przejdźmy do suchego mięska.

Dość drastyczny wypadek na jezdni. Policjanci spisują raport. Jeden z nich pisze:
- … głowa leżała na chodni… hodni…
Kopnął głowę i pisze dalej:

-
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 73
Na ławce w parku siedzi dresiarz i zjada cukierek za cukierkiem. Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
- Młodzieńcze, wiesz, jak będziesz jadł tyle słodyczy to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Dres popatrzył na gościa i odpowiedział:
- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
- Tak? A też jadł tyle cukierków?

- Nie, on się po prostu nie w--------ł w nie swoje sprawy.
  • Odpowiedz
Lata 70., w ośrodku wypoczynkowym dla pracowników FSO w pokoju było zakwaterowanych dwóch panów. Jeden stara się zagaić rozmowę:
- Na co wydałby pan pieniądze, jakby pan wygrał 1000 zł w Totalizatorze Sportowym?
- Na wycieczkę do Związku Radzieckiego
- A jakby pan wygrał 10 tys. złotych?
- Pojechałbym na wczasy do Związku Radzieckiego
- A jakby pan wygrał 100 tys. złotych?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie, ochroniarz go pyta:
- Ma Pan pistolet?
- Nie.
- A może ma Pan nóż?
- Nie.
- Siekierę?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Rzecz się dzieje w czasie Powstania Styczniowego. Do dziadka mieszkającego pod lasem przyjeżdża kozacka sotnia. Do chałupy wchodzi ataman i pyta dziadka: Dziadek jest u Ciebie babka? Nie, umarła, a jakaś kobieta? Nie. Mieszkam sam. A wódkę, masz? To dawaj, ile masz. Słoninę masz? Mam. Dawaj. Dziadek dał wszystko co miał. Nawet chleb. Podpity ataman woła dziadka. Dziadek, kozę masz? Mam. Dawaj. Sotnia popiła, zaliczyła kozę i pojechała dalej.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W gabinecie Gomułki dzwoni telefon. Pierwszy sekretarz odbiera.
- Moskwa na linii, towarzyszu pierwszy sekretarzu
Gomułka przełknął ślinę
- Halo?
- Tu Leonid Breżniew. Mam do was poważne pytanie, towarzyszu.
- S-słucham...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach