Kuhwa no, sonofabycz, wyrobiłem zajebistą średnią za poprzedni semestr, chciałem teraz tyrać żeby dostać stypendium ale nie mogę, bo przedmiot, który uwaliłem, przenieśli na semestr zimowy i nie mogę go teraz odrobić :S a z długiem punktowym nie mogę dostać stypendium. Jak zwykle, #!$%@?, myślę po fakcie :S ##!$%@? #studbaza #studbazaproblems
@chlopiec_z_zapalkami: A kto powiedział, że nie męczą? Też jestem #!$%@? po całym dniu, ale z własnego doświadczenia wiem, że uczelnia mniej męczy niż robota, bo - możesz nie iść na wykład, a jak już konieczna jest obecność to nie musisz słuchać. W robocie cały czas odpowiadasz swoją dupą.

Dobra, nie ma co się licytować. Jest piątek wieczór, można w końcu się zrelaksować i mieć wszystko w dupie przez dwa dni.
#studbaza #sesja #studbazaproblems

Ostatni egzamin za sobą, raczej zdany, chociaż nie mogę na 100% być pewna, ale się okaże.

Takie niecool story. Na egzamin przyszedł nie profesor od marketingu, z którego pisałam egzamin, tylko profesor od statystyki, u którego pisałam niecałe 2 tygodnie temu egzamin i oblałam. (Szybkie dane: 3 osoby pisały, dwie nie zdały, jedna zaliczyła na najniższą ocenę). No i tak. Na wejściu kazał mi usiąść w pierwszym rzędzie :D
Na wydziale prawa student przychodzi na egzamin z logiki i bezczelnie pyta profesora:

- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?

- Oczywiście, co za pytanie.

- To ja mam taką propozycję panie Profesorze. Zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk.

- Dobrze. Niech pan pyta.

- Co obecnie jest: legalne, ale nielogiczne, co jest logiczne
Wstań o piątej rano, żeby dotrzeć na poranne wykłady i dowiedzieć się na miejscu, że gość od architektury utknął w Amsterdamie i następne zajęcia mamy o piętnastej, so get out. #tylewygracczytyleprzegrac #studbazaproblems Na szczęście jutro ostatni dzień sesji, dwa egzaminy i możemy jechać na wykopparty. Z tego miejsca pozdrawiam wszystkich, którzy mnie wspierali i proszę o nocnego bana na mikrobloga, będzie lernen gern.

@austra: Ja nie wiem, jak się okazja nadarzy, to ja zawsze chętnie wrócę do Katowic. Ostatecznie nawet do Warszawy można by pojechać do jajka - ostatecznie, bo 2x dalej, nie żebym ujmował!). Kwestia dogadania i czy będzie można pojechać ;) Mroczki i Mićka zawsze na propsie u mnie ;)