W Halloween gdy pukają do mnie dzieciaki, to gaszę światło, powoli odkluczam drzwi, powoli uchylam mało i na trochę, i nie pokazując się z hukiem zamykam. Robi się strasznie i uciekają w popłochu ale za jakiś czas znów ci sami wracają z innymi bo to widocznie adrenalina i im się podoba, i uciekają ze śmiechem. Takie helołin sobie wymyśliłem. Niektórzy już spierdzielają gdy uchylam powoli drzwi w ciemnym mieszkaniu. Czasem trudno mi
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@crazykokos: ale to nie jest kociara. Jej się zachciało tego kotka "bo taki fajny malutki słodziutki". Jak kotek wymiotuje to ona go już nie chce bo nie jest fajny. Jak kotek dorośnie to też nie. Psychika na poziomie 3-latka
  • Odpowiedz
  • 1
@wonsz_smieszek 20 minut nam zajelo przejscie calego (kilka korytarzy i 4 pomieszczenia z kluczem), wiec nie wiem, co Kolezanka robila 7 minut w pierwszym ;) ale tak, wydawalo mi sie, ze to bylo wiecej niz te 20 minut.
  • Odpowiedz
@wonsz_smieszek: @kawazrana: dokladnie tak - panikowałam i cala grupa ze mna, a cale przejście trwalo dluzej niz 20 min. Wyzej napisalam, ze podejrzewam, ze mojej paniki to byl krótszy czas XD

Ale polecam wszystkim horror house!
  • Odpowiedz