Pytałem kiedyś tu na forum, jaką książkę post apo polecacie. Dostałem propozycję w postaci Ostatniego brzegu - Nevila Shute i Ostatniego Bastionu - Kinga Stevena.
Ostatni Brzeg to jakaś książka dla kobiet albo dla starych babek, bo 30 procent to opisy sielskiego życia w obliczy zagłady nuklearnej. Dalej nie wiem bo już miałem dość.
Natomiast Ostatni Bastion, to arcydzieło, opus magnum Kinga i czytam to dzieło tylko dla tego, że je kupiłem
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

1922
6/10
- ojciec rodziny ma chyba problem z wymową, nie otwiera ust, ciężko mi było zrozumieć sens tych zdań, a jeżeli to był celowy zabieg, to czemu tylko on w całym filmie mówił w taki sposób,
- scena spadania krowy do studni była beznadziejna (chodzi mi o efekt specjalny dot. upadku krowy),
- relacja ojciec-syn, zwykle twardy farmer nagle mięknie i pozwala sobie, aby syn go zwyzywał?


- dziury fabularne,

<skojarzenie
NoNameNoIdeaNoLife - 1922
6/10
- ojciec rodziny ma chyba problem z wymową, nie otwier...

źródło: comment_WXqcy13b8pgqxdNKwB44tykSTgUdnmkq.jpg

Pobierz
@hachorek: Czyta się tak samo fajnie jak po polsku, tylko po angielsku ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i jak na lekkie powieści, to słownictwo jest całkiem bogate, można się nauczyć sporo nowych zwrotów i słów.
@hachorek: Tłumacze Kinga akurat zazwyczaj robią całkiem dobrą robotę (jako jedni z nielicznych ;) ), ale i tak od paru lat czytam wyłącznie w oryginale, nie widzę sensu w opieraniu się na czyjejś interpretacji tekstu, skoro można przeczytać coś wprost od autora.