Pewnego dnia Stalin przejeżdżał obok pięknej, cerkwi pod wezwaniem Zbawiciela na Puszczy (XV wiek) wzniesionej z białego kamienia . Pod cerkwią walało się drewno.
- Skandal, sprzątnąć to - burknął niezadowolony Stalin.
Niestety, nikt nie śmiał go zapytać, co właściwie miał na myśli - drewno czy cerkiew. Na wszelki wypadek drwa wywieziono a cerkiew zburzono.
Ciekawostka pochodzi z książki Jurija Boriewa: "Prywatne życie Stalina".
















xD
więcej tutaj:http://news.money.pl/artykul/stalin;bedzie;swietym,148,0,403860.html