239 102 + 120 = 239 222
Dzień drugi, Krasnystaw - Narol.
Pierwsza stówa na tym wyjeździe. Ciało i umysł działają dobrze. Widoki niesamowite, pogoda kapryśna, ale bez tragedii. Podobno najgorsze mnie ominęło szerokim łukiem. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).
Natomiast komary są jakąś istną plagą. Całe plecy mam pogryzione i nie mam jak się maścią na ukąszenia posmarować. Mam wrażenie że istnieją kolonie komarów, które żerują na
Dzień drugi, Krasnystaw - Narol.
Pierwsza stówa na tym wyjeździe. Ciało i umysł działają dobrze. Widoki niesamowite, pogoda kapryśna, ale bez tragedii. Podobno najgorsze mnie ominęło szerokim łukiem. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).
Natomiast komary są jakąś istną plagą. Całe plecy mam pogryzione i nie mam jak się maścią na ukąszenia posmarować. Mam wrażenie że istnieją kolonie komarów, które żerują na






















