@Necroman: a w tych wykładach było coś że był artystą ? może to alternatywny wszechświat gdzie go wzięli do szkoły artystycznej i nie było przez to wojen a polska miała z niemcami dobre stosunki i dlatego go wykładali ? ¯\_(ツ)_/¯ a tak się dałem ponieść fantazji
@Kaiborr: Nie. To był jakiś wydział historyczny czy cos w stylu nauk politycznych i głoszono tam jego poglądy jako ważne z punktu widzenia polityki, czy cos takiego. Tylko najgorsze to że frajer sie nie przyznał ze wylał moją kawę, a ja wziałem winę na siebie ( ͡°ʖ̯͡°)
#sny Ale miałem kozacki sen. Wiek około 16 lat, wakacje ciepło, miejsce nieokreślone, ładne łąki i jakieś miasto. Chodzenie paczką ze znajomymi, wygłupianie się, uciekanie przed jakimś przez wymyślonym przypałem, potem spacer po jakiejś łące z jakimś piwkiem w ręku. Ogarniało mnie okropne szczęście, beztroska i radość. Obudziła mnie smarkajaca dziewczyna... Aż mi się smutno zrobiło, że nie będę już tak szczęśliwy jak wtedy
Śniło mi się, że miałem taką bardzo bliską przyjaciółkę, albo to były nawet początki związku. To wszystko było takie realne, rozmawialiśmy coś o tym, że pooglądamy jej albumy ze zdjęciami, a potem też albumy u mnie. Poszliśmy do mnie a tu w mojej kuchni siedzi mój dziadek, który nie żyje już od wielu lat. Oczywiście we śnie nie byłem zdziwiony, że żyje. Był w świetnej formie, zdrowy, wesoły, nawet rozmawiał z moją
Śniło mi się Mirku że polecialem do Australii pomagać zajmować się zwierzętami i gasic pożary (w sumie takie ciche marzenie), no i we śnie jestem tam widzę operę w Sydney z zatokiz za plecami mam las, zielono, myślę gdzie te pożary, to pytam człowieka gdzie się pali chciałem pomóc, a on ze dziękują i sami sobi poradzą mogę wracać do domu xD #sny #c---------------a
Jeśli obudzę się po 8 godzinach snu to jestem tak otępiały, że w minutę zasypiam i śpię razem z 12h i cały dzień chce mi się spać, a potem mi się śni, że chce mi się spać.
Mam pytanie do praktyków świadomego śnienia, i będzie to pytanie które wymaga trochę wyjaśnienia.
Chodzi mi mianowicie o to że zawsze miałem dość dużą łatwość z osiąganiem świadomego snu, mianowicie wystarczało mi tylko i wyłącznie prowadzenie dziennika snów nie potrzebowałem innych technik żeby osiągnąć ten stan. Natomiast miałem dość duży problem żeby go utrzymać, zdarzało się że miałem np: po sześć "fałszywych pobudek" w ciągu jednej nocy. W końcu zacząłem zdawać sobie
@gadsh: Jak zaczynasz sie budzić najlepiej spróbować ustabilizować sobie troche sen, ja np zawsze próbowałem doszukiwać się detali na jakimś obiekcie, albo ostrzyć wzrok (coś jakbyś dostrajał ostrość w obiektywie aparatu). Do tego nie możesz dać ponieść się emocją (czy to strach, czy to szczęście, a nawet jak za bardzo będziesz starał się na czymś skupić to łatwo sie obudzisz)
Jak zdasz sobie sprawe, że śnisz to ogarniasz emocje, jeśli
Od kilku lat miewam paraliże senne co kilka nocy... Po takim czasie mój organizm jest tak bardzo świadomy tego, że to tylko sen, że w trakcie tego snu myślę sobie np do tej zjawy obok łóżka teksty typu "dobra s--------j" i czekam spokojnie aż to się skończy... ¯\_(ツ)_/¯
Ale ja mam poryte sny xD Wczoraj śniło mi się, że jakiś kibic lokalnej drużyny wyzywał mnie od przegrywów - połamałem mu ręce. Dzisiaj miałem sen który powtarza się juz któryś raz. W tym śnie jestem Franco z Trainspotting i idę wkurzony (w stylu Franco) jakimś nabrzeżem z bronią w ręku. Po chwili mijam kogoś kto przypomina Sick Boya. Poznaję go dopiero po chwili. Odwracamy się do siebie i mierzymy z broni.
o kuwa dzisiaj wgl mialem sen D: Pamietam tylko maly urywek jak jechalem autem i nie moglem zrzucić biegów i ze wciskając hamulec samochód trąbił i tak pomyślałem ze troche przypal wiec przestane tak czesto hamowac i sie rozbijalem o różne rzeczy po drodze i nawet wyjechałem w jakąś grupkę ludzi na chodniku wtff #sny